​Światowy Szczyt Noblistów. W obradach uczestniczył Lech Wałęsa

XVI Światowy Szczyt Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla poświęcony obronie praw człowieka na świecie zakończył się wezwaniem do walki z plagami dręczącymi ludzkość. W obradach uczestniczył Lech Wałęsa.

Deklaracja końcowa szczytu, "Karta z Kolumbii", odczytana w sobotę przez prezydenta tego kraju Juana Manuela Santosa, wzywa rządy, społeczeństwa obywatelskie i młodzież do działań na rzecz wyeliminowania broni jądrowej, min przeciwpiechotnych, handlu narkotykami i korupcji oraz "mowy nienawiści" w stosunkach między ludźmi.

Reklama

Jej źródła - podkreśla deklaracja - to dyskryminacja na tle etnicznym, rasowym i religijnym, a także wynikająca ze stosunku do niepełnosprawności.

W obradach ponad 600 uczestników szczytu w Bogocie uczestniczył laureat pokojowego Nobla z 1983 roku, były prezydent Lech Wałęsa.

Kailash Sathyarthi, laureat nagrody z 2014 roku, którą przyznano mu - wspólnie z Pakistanką, Malalą Yousafzai - za walkę przeciwko maltretowaniu dzieci oraz o ich prawo do nauki w Indiach, wręczył medal za działalność społeczną amerykańskiej pisarce Kerry Kennedy. Podkreśliła ona w swym przemówieniu, że "światu grozi dziś zniszczenie, a największym zagrożeniem jest nienawiść".

O Kolumbii, w której po przeszło 50 latach krwawych walk wewnętrznych zdołano podpisać w wyniku długotrwałych, trudnych negocjacji porozumienie między rządem a skrajnie lewicową partyzantką FARC (Siły Zbrojne Rewolucji Kolumbijskiej) w sprawie jej rozwiązania Kerry Kendey powiedziała, że "stała się dziś oazą optymizmu na świecie".

Prezydent Kolumbii, Juan Manuel Santos, został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla za rok 2016 w uznaniu jego zasług w wysiłkach podejmowanych dla zawarcia wewnętrznego pokoju w kraju.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje