Święta na misjach wojskowych zawsze pod znakiem tęsknoty za bliskimi

Święta spędzane na misjach wojskowych, choć upływają w miłej atmosferze, zawsze naznaczone są tęsknotą za najbliższymi. Przyznaje to w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową Ireneusz Chodowiec, członek zarządu Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ i wielokrotny uczestnik misji, między innymi w Syrii, Libanie oraz Bośni i Hercegowinie.

Dodaje, że żołnierze - gdziekolwiek są - zawsze starają się dochować polskiej tradycji. Jak mówi, podczas świąt wielkanocnych na misjach nie brakuje święconki, mszy rezurekcyjnej czy wspólnego śniadania. - Potem każdy zostaje myślami z rodziną - przyznaje Ireneusz Chodowiec. 

Reklama


W świąteczne dni polscy żołnierze na misjach nie podejmują rutynowych działań, ale nie znaczy to, że nie muszą zachowywać czujności i gotowości - podkreśla rozmówca Polskiego Radia, który był dowódcą patrolu saperskiego. - W każdej chwili moglibyśmy być użyci do zabezpieczenia jakiegoś ładunku czy niewybuchu, na przykład na drodze dojazdowej do bazy - tłumaczy. - Święto i czujność zarazem - dodaje. 


Ireneusz Chodowiec przyznaje, że w tak szczególnych momentach, jak święta wielkanocne, czasem trzeba wspierać kolegów, którzy słabiej znoszą rozłąkę z bliskimi. 


Tegoroczną Wielkanoc na misjach wojskowych spędza około dwóch tysięcy polskich żołnierzy.

Dowiedz się więcej na temat: święta | Wielkanoc | Misja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy