Syn królowej Elżbiety uwikłany w skandal seksualny

Pałac Buckingham nie komentuje najnowszych wydarzeń w skandalu seksualnym, jaki zawisł nad synem królowej Elżbiety II, księciem Andrzejem. Znany amerykański adwokat, oskarżony wraz z księciem Yorku w zeznaniach byłej nieletniej prostytutki, skierował przeciw niej pozew o zniesławienie.

Były profesor uniwersytetu Harvarda, mecenas Alan Dershovitz oskarżył 30-letnią dziś Virginię Roberts o zniesławienie, prezentując dowody, że nie było go w miejscu i czasie, jakie wymienia ona w swoich zeznaniach złożonych w sądzie na Florydzie.

Reklama

Ona sama przedstawia się w nich jako "niewolnica seksualna" i ofiara amerykańskiego milionera Jeffrey'a Epsteina skazanego kilka lat temu za stręczycielstwo i seks z nieletnią.

Z jej zeznań, cytowanych ponownie przez "Daily Mail" wynika, że Epstein trzykrotnie kazał jej spać ze swym przyjacielem, księciem Andrzejem i zdać później relację z tego co zaszło.

Książę nie pomógł sobie podtrzymując znajomość z Epsteinem również po jego wyjściu z więzienia. Alan Dershovitz powiedział jednak BBC: "Kłamała w oczywisty sposób na mój temat, wiemy, że kłamała na temat innych osób publicznych, więc myślę, że należy założyć, iż wszystkie jej zarzuty wobec księcia Andrzeja są też fałszywe." 

Pałac Buckingham 2 stycznia odrzucił zarzuty Roberts jako pozbawione wszelkich podstaw. Nie podjął jednak żadnych dalszych kroków.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje