Syryjscy rebelianci odrzucają udział w rozmowach pokojowych

Grupy syryjskich rebeliantów powiadomiły w środę, że nie wezmą udziału w zaplanowanych na koniec stycznia rozmowach pokojowych, jeśli nie zostaną wprowadzone w życie artykuły ostatniej rezolucji ONZ dotyczące kwestii humanitarnych.

Rebelianci, w tym wpływowa Armia Islamska, wymienili artykuły 12 i 13 rezolucji, która została przyjęta w zeszłym roku, i wezwali strony wojny domowej w Syrii, aby udostępniły pomoc humanitarną wszystkim ludziom będącym w potrzebie i zaprzestały wszelkich ataków na cywilów.

Reklama

"Uważamy, że wdrożenie tych artykułów w życie jest oczywiste i jest prawem człowieka" - głosi oświadczenie. "Nie przyjmujemy żadnego kompromisu w tej sprawie na podstawie jakiegokolwiek usprawiedliwienia czy w jakichkolwiek okolicznościach" - dodano.

Pierwsza runda rozmów pokojowych z udziałem przedstawicieli syryjskiej opozycji i rządu w Damaszku ma się odbyć 25 stycznia w Genewie pod auspicjami ONZ.

Informację tę potwierdził w środę specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura po spotkaniu z przedstawicielami USA, Rosji i innych światowych mocarstw - poinformował Reuters.

Jak powiedział dziennikarzom, przedstawiciele pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja) zgodzili się, że należy "wzywać do trwałego i nieskrępowanego dostępu do wielu obleganych obszarów" w Syrii.

W poniedziałek koordynator syryjskiej opozycji ds. rozmów pokojowych Riad Hidżab oskarżył rosyjskie lotnictwo o zabicie ponad 30 dzieci w nalocie w Syrii i oświadczył, że opozycja nie rozpocznie negocjacji z Damaszkiem, dopóki obce siły bombardują Syryjczyków.

Z kolei w weekend syryjski rząd wyraził gotowość wzięcia udziału w rozmowach w Genewie; jednocześnie oświadczył, że chce poznać listę przedstawicieli grup opozycyjnych, którzy wezmą udział w rozmowach, oraz "organizacji terrorystycznych". Rząd w Damaszku wszystkie ugrupowania przeciwstawiające się prezydentowi Baszarowi el-Asadowi określa jako terrorystyczne.

Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła 19 grudnia 2015 r. rezolucję dotyczącą mapy drogowej dla procesu pokojowego w Syrii, zgodnie z którą rozmowy w sprawie zawieszenia broni i utworzenia rządu przejściowego mają się rozpocząć w styczniu br.

Rezolucja ani słowem nie wspomina jednak o przyszłości prezydenta Asada. Kwestia ta jest głównym punktem spornym między stronami konfliktu. Zachód oraz kraje Zatoki Perskiej domagają się odejścia dyktatora, którego wspiera jednak Rosja.

Plan zaakceptowany przez RB ONZ przewiduje m.in. utworzenie rządu przejściowego oraz przeprowadzenie wolnych wyborów i opracowanie nowej konstytucji w ciągu 18 miesięcy. W negocjacjach mają uczestniczyć przedstawiciele syryjskiego rządu i opozycji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje