"Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest wybuchowa i grozi wojną"

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian powiedział we wtorek, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest wybuchowa i "grozi wojną"; skrytykował USA za podejmowanie jednostronnych decyzji w sprawie tego regionu, prowadzących do "nieusprawiedliwionej przemocy".

Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest wybuchowa, przemoc zastępuje dialog, (nad regionem) wisi widmo wojny (...). Chcemy bezpieczeństwa Izraela, ale jego bezpieczeństwo nie może usprawiedliwiać takiego poziomu przemocy" - powiedział Le Drian francuskim deputowanym.

Reklama

Dodał, że między USA a Francją pojawiły się "różnice zdań" w sprawie polityki Waszyngtonu wobec Iranu oraz przeniesienia amerykańskiej ambasady do Jerozolimy.

"Nie zgadzamy się (z USA) również co do metod, ponieważ w obydwu przypadkach Stany Zjednoczone zdecydowały się działać jednostronnie" - podkreślił Le Drian.

Stany Zjednoczone przeniosły w poniedziałek oficjalnie swoją ambasadę w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy; podczas protestów przeciw tej decyzji 58 Palestyńczyków zginęło tego dnia w starciach z izraelskimi żołnierzami w Strefie Gazy na granicy z Izraelem.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił 6 grudnia 2017 roku, że USA uznają Jerozolimę za stolicę państwa żydowskiego.

8 maja Trump zdecydował, że wycofuje USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem.

Czytaj także: Kto odpowiada za masakrę w Strefie Gazy?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje