Szaleniec zabił całą jej rodzinę. 15-latka z Houston wyszła ze szpitala

Cassidy Stay, nastolatka z Teksasu, która jako jedyna z rodziny przeżyła atak szaleńca, wyszła już ze szpitala. - Czuję się o wiele lepiej i jestem na najlepszej drodze do pełnego wyzdrowienia - stwierdziła.

Chory psychicznie wujek zastrzelił jej rodziców i rodzeństwo, szukając swojej byłej żony. Ranna Cassidy zdołała zadzwonić na policję i poinformować, że mężczyzna jedzie do kolejnego domu, gdzie przebywało jej trzynaścioro krewnych. Po pościgu udało się go zatrzymać. 15-latka już czuje się lepiej. - Chciałaby podziękować wszystkim tym, którzy udzielili mi pierwszej pomocy. Wszystkim pielęgniarkom i lekarzom, którzy zadbali o mnie - oświadczyła nastolatka.  - Czuję się o wiele lepiej i jestem na najlepszej drodze do pełnego wyzdrowienia - dodała. 

Reklama

Wraz z dalszymi krewnymi wzięła udział w symbolicznym pożegnaniu swoich rodziców i czworga rodzeństwa.

CNN Newsource/x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy