Szczyt w Monachium: Co dalej z relacjami USA-Europa?

"Oczekujemy, że przedstawiciele amerykańskiej administracji podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa potwierdzą zaangażowanie USA w bezpieczeństwo europejskie" - mówi PAP prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

Podczas 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), w sobotę przed południem wiceprezydent USA Mike Pence ma przedstawić "obszerne oświadczenie" dotyczące amerykańskiej polityki zagranicznej.

Reklama

Szczerski podkreślił, że Polska oczekuje od przedstawicieli amerykańskiej administracji potwierdzenia zaangażowania USA w bezpieczeństwo europejskie oraz decyzji szczytu NATO w Warszawie, które - zaznaczył - "przebudowują architekturę bezpieczeństwa w ramach Sojuszu z walnym udziałem Ameryki w zakresie dwustronnym i natowskim".

Dodał, że polskie oczekiwania dotyczą także potwierdzenia, że USA chcą silnie uczestniczyć w polityce światowej jako gwarant pokoju, będą zaangażowane w bezpieczeństwo Europy, a tym samym Polski. Żeby - jak zaznaczył - było wiadomo, iż nieprawdziwe są głosy mówiące, że NATO pod nową amerykańską administracją będzie słabsze, że USA będą w stanie poświęcić więzi atlantyckie dla innych interesów.

Oprócz prezydenta Andrzeja Dudy w międzynarodowej konferencji udział weźmie m.in. sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Jak informuje organizator, na spotkanie przybędzie w sumie ponad 30 przywódców państw i rządów, a także ponad 80 ministrów spraw zagranicznych i obrony narodowej.

Przemówienie wygłosi nowy sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. 

Dowiedz się więcej na temat: NATO

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje