Szef MSZ Hiszpanii: Rozumiemy obawy Polski w sprawie Nord Stream 2

Hiszpania rozumie obawy Polski w sprawie budowy gazociągu Nord Stream 2 - powiedział minister spraw zagranicznych Alfonso Dastis w piątek w Madrycie po spotkaniu z szefem polskiego MSZ Jackiem Czaputowiczem.

Zapytany przez PAP o stanowisko rządu w Madrycie ws. Nord Stream 2, Dastis odpowiedział, że Madryt wstrzyma się z decyzją w sprawie nowego gazociągu z Rosji do Niemiec, do czasu wydania przez Komisję Europejską oceny w sprawie kompatybilności tego projektu z polityką unijną. Podkreślił jednak, że władze Hiszpanii "rozumieją polskie obawy, zarówno polityczne, jak i gospodarcze", wobec rosyjskiego rurociągu.

Reklama

Dastis ocenił, że polityka bezpieczeństwa jest coraz ważniejsza w kontekście działań Unii Europejskiej, szczególnie w obszarach takich jak terroryzm i napływ migrantów.

Szef hiszpańskiej dyplomacji podkreślił, że wspólnie z Czaputowiczem omówili w piątek m.in. zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa, w tym stosunek do Rosji po ataku na podwójnego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala, którego próbowano otruć w Salisbury w Anglii. Zarówno Warszawa, jak i Madryt są wśród krajów, które w związku z atakiem wydaliły rosyjskich dyplomatów.

"Musimy zrobić wszystko, by tego rodzaju atak nie powtórzył się w przyszłości" - dodał Dastis, podkreślając, że Hiszpania i Polska są sojusznikami.

Jak zaznaczył, Madryt ustalił, że część kampanii internetowych służących wspieraniu katalońskiego separatyzmu w czasie nielegalnego referendum niepodległościowego w tym regionie prowadzona była z terytorium Rosji.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 r., gdyż po tym roku Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się temu projektowi.

Nord Stream 2 ma biec równolegle do uruchomionego w 2011 r. gazociągu Nord Stream. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

W marcu br. rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert powiedziała, że firmy zaangażowane w projekt Nord Stream 2 mogą "narazić się na sankcje w ramach CAATSA" (Ustawy o przeciwstawianiu się przeciwnikom Ameryki poprzez sankcje).

Pod koniec marca br. Czaputowicz powiedział w TV Republika, że w efekcie sprawy Skripala mogą pojawić się rzeczywiste "decyzje, np. dotyczące utrudnienia realizacji projektu Nord Stream 2". Stwierdził, że projekt ten "może mieć pod górkę", oraz że "coraz więcej państw widzi, jakim partnerem trudnym, czy też przeciwnikiem w pewnym sensie, jest Rosja".

W czwartek zgodę na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii wydał rząd w Helsinkach.

Z Madrytu Marcin Zatyka

Dowiedz się więcej na temat: Hiszpania

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje