Szef MSZ Ukrainy: Prośba Sobczak to "schizofrenia polityczna"

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin nazwał w środę "polityczną schizofrenią" prośbę o zgodę na wjazd na zaanektowany przez Rosję Krym, którą skierowała do władz ukraińskich kandydatka na prezydenta Rosji Ksenia Sobczak.

Zgodnie z ukraińskim prawem od aneksji Krymu w 2014 r. cudzoziemcy mogą wjechać na półwysep legalnie jedynie za zgodą władz w Kijowie i wyłącznie przez terytorium Ukrainy.

Reklama

"Wszyscy pytają mnie o Sobczak i okupowany Krym, jak by nie było innych tematów. Przestrzeganie ukraińskiego prawa w celu wjazdu na Krym jest, oczywiście, czymś pozytywnym. Jednak wjeżdżanie tam zgodnie z prawem w celu prowadzenia bezprawnej agitacji przed nielegalnymi wyborami na okupowanym terytorium jest schizofrenią polityczną" - napisał Klimkin na Twitterze.

"A po to, żeby porozmawiać z krymskimi Tatarami, należy przyjechać do Kijowa i spotkać się z Medżlisem (tatarskim samorządem - PAP), który uznawany jest przez cały świat i zakazany na okupowanym Krymie. Mam nadzieję, że pani Sobczak jest po stronie cywilizowanego świata" - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

Media na Ukrainie piszą, że dzień wcześniej Sobczak poinformowała, iż zwróciła się do ambasady ukraińskiej w Moskwie z pisemną prośbą o zgodę na wjazd na Krym przez Ukrainę. Sobczak przekonywała przy tym, że nie wybiera się na półwysep w ramach kampanii wyborczej i podkreślała, że anektując Krym Rosja złamała swoje zobowiązania międzynarodowe. Sobczak uważa także, że Ukraina i Rosja powinna przeprowadzić wspólne referendum w sprawie statusu Krymu - pisze agencja Interfax-Ukraina.

36-letnia Sobczak jest dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Popularność zdobyła jako prowadząca w rosyjskiej telewizji programy typu reality show i talk show; obwołano ją "rosyjską Paris Hilton". W 2012 r. aktywnie poparła protesty antyputinowskie i weszła w skład rady koordynacyjnej opozycji antykremlowskiej. W październiku ogłosiła, że zamierza ubiegać się o fotel prezydenta.

Wybory prezydenckie odbędą się w Rosji 18 marca.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje