Tajlandia: 7-latek z metamfetaminą

Płakał i nie odpowiadał na pytania. W dziecięcym plecaczku miał... 10 tysięcy tabletek metamfetaminy - silnego narkotyku. Policja w Tajlandii ma niezły orzech do zgryzienia...

7-letni chłopiec, znaleziony na przystanku autobusowym w prowincji Kanczanaburi, nie mówi po tajsku. Pochodzi z pobliskiej Birmy. W plecaku miał dwie plastikowe butelki dla niemowląt, a w nich - około 50 foliowych torebek z tabletkami. Chłopiec jest prawdopodobnie zagubionym kurierem gangu narkotykowego.
W zeszłym roku w Tajlandii zarekwirowano ponad 95 milionów tabletek metamfetaminy. Większość pochodziła z Birmy.
Metamfetamina to najpopularniejszy narkotyk "dyskotekowy". Po zażyciu obserwowane są objawy jak po amfetaminie - z tą różnicą, że częściej dochodzi do przegrzewania się organizmu, czyli hipertermii. Nierzadko właśnie z tego powodu, na skutek przedawkowania, dochodzi do zgonu. Obserwowane jest także podniecenie seksualne i utrata kontroli nad popędem. Metamfetamina jest spożywana doustnie lub podawana dożylnie. Ma postać białych kryształków lub kolorowych tabletek.

Dowiedz się więcej na temat: narkotyki | Tajlandia | metamfetamina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy