Tajlandia: Kolejny protest przed paraliżem Bangkoku

​Tysiące osób przemaszerowały w czwartek ulicami Bangkoku w antyrządowym proteście, domagając się ustąpienia gabinetu premier Yingluck Shinawatry. To już trzeci marsz przygotowawczy przed zapowiedzianym na poniedziałek paraliżem tajlandzkiej stolicy.

Pochód prowadził przywódca antyrządowych protestów, były wicepremier Suthep Thaugsuban. Jak pisze "Bangkok Post", marsz miał zachęcić obywateli, by przyłączyli się do zaplanowanej na poniedziałek masowej demonstracji. Oczekuje się, że udział weźmie w niej kilkaset tysięcy osób. Uczestnicy protestu zamierzają okupować skrzyżowania najważniejszych arterii komunikacyjnych blisko 7-milionowego miasta, domagając się ustąpienia rządu Yingluck Shinawatry przed przedterminowymi wyborami wyznaczonymi na 2 lutego.

Reklama

W antyrządowych protestach w Tajlandii codziennie bierze udział wiele tysięcy ludzi. Powodem demonstracji było poparcie przez rząd projektu ustawy amnestyjnej, która mogłaby umożliwić powrót do Tajlandii brata obecnej premier, byłego szefa rządu Thaksina Shinawatry, skazanego w 2008 roku na więzienie za korupcję.

Premier Yingluck Shinawatra jest dość powszechnie postrzegana jako reprezentantka interesów swego przebywającego poza krajem brata, który za jej pośrednictwem wywiera wpływ na politykę rządu.

Zdaniem wielu ekspertów opozycja nie chce nowych wyborów, bo obawia się, że je przegra. W ubiegłym tygodniu ogłosiła, że zbojkotuje głosowanie. Opozycja zmierza do odsunięcia od władzy Yingluck i jej ekipy oraz utworzenia "rady ludowej", która u władzy pozostałaby przez 18 miesięcy, do nowych wyborów.

Thaksin Shinawatra, były magnat telekomunikacyjny, który przytłaczającą większością wygrywał wybory w 2001 i 2005 roku, został obalony przez wojsko w 2006 roku. Pozostaje kimś w rodzaju ludowego bohatera, zwłaszcza dla biedaków, których głosy pomogły Yingluck i jej partii zwyciężyć w wyborach w 2011 roku. Jednak skandale korupcyjne spowodowały zdecydowany spadek popularności byłego premiera i jego siostry wśród przedstawicieli klasy średniej w Bangkoku.

Thaksin wyjechał z Tajlandii w 2008 roku i przebywa na emigracji w Dubaju.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje