"The Economist": Powrót pajaca

Brytyjski "The Economist" drugi tydzień z rzędu zajmuje się niekonwencjonalnymi wypowiedziami politycznymi przywódcy włoskiego centroprawicowego bloku wyborczego Lud Wolności, Silvio Berlusconiego.

Tygodnik określa je jako "błazeńskie", "seksistowskie" i zgoła "głupie".

Reklama

W korespondencji z Rzymu zatytułowanej "Powrót pajaca", która ukazała się w piątkowym numerze pisma, przytacza ono "najstraszniejszą", jego zdaniem, wypowiedź byłego włoskiego premiera na temat zdrowia psychicznego włoskich sędziów i prokuratorów.

Berlusconi, któremu wytoczono z oskarżenia publicznego nieskończoną ilość spraw o nadużycia finansowe i przekupstwo, zażądał dla sędziów regularnych badań psychiatrycznych.

"Jeszcze bardziej alarmująca - pisze "The Economist" - jest wypowiedź jednego z głównych sojuszników Berlusconiego, przywódcy ksenofobicznej Ligii Północnej, Umberto Bossiego: zagroził on "chwyceniem za broń", jeśli nie zostaną zmienione zbyt skomplikowane kartki do głosowania".

Zdaniem brytyjskiego pisma, dowcipy przywódcy centroprawicy "zawierają sugestię, że nie należy się zbytnio przejmować włoskim prawem".

"The Economist" uważa za prawdopodobne, że Berlusconi wygra w wyborach parlamentarnych, w niedzielę i poniedziałek, ale wskutek skomplikowanej i kontrowersyjnej ordynacji wyborczej, której sam jest autorem, "wpadnie w pułapkę swej własnej chytrości" i stanie na czele rządu jeszcze mniej stabilnego niż rząd jego poprzednika Romano Prodiego.

Dowcipy Berlusconiego, który m.in. radził pewnej młodej wyborczyni zatroskanej o swą sytuację materialną, aby wyszła za mąż za jego syna, są także tematem niezwykle ostrego satyrycznego tekstu w piątkowym londyńskim dzienniku "The Independent" zatytułowanego "Silvio wróć!".

"The Independent" przepowiada: "Wydarzy się prawdopodobnie coś okropnego: w przyszłym tygodniu najpocieszniejszy w Europie dworski błazen może powrócić do władzy w swojej czapeczce z dzwoneczkami, gotów przycisnąć nas wszystkich do liny na następne pięć lat".

Dziennik zastanawia się jak to się stało, że Berlusconi, "mimo, iż odrzucony jako dziwaczny polityk, który osiągnął marne rezultaty w latach, w których sprawował rządy we Włoszech, przeżył w polityce Tony'ego Blaira, Jacquesa Chiraca, Jose Marię Aznara i Gerharda Schroedera".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: przywódcy | Silvio Berlusconi | Guardian | powrót

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje