"To najważniejsze zadanie UE wobec działań Rosji"

Najważniejszym zadaniem Unii Europejskiej jest utrzymanie jedności i solidarności wobec działań Rosji na Ukrainie - ocenia w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej Laimdota Straujuma, premier Łotwy sprawującej prezydencję w Unii. Zapowiada zainicjowanie "procesu ryskiego" na rzecz unii energetycznej.

Premier Łotwy podkreśla, że ponowne nawiązanie relacji z Rosją, jak również przegląd istniejących sankcji, będzie możliwy tylko wtedy, gdy Rosja w pełni zacznie realizować postanowienia z Mińska. Zapewniła, że Łotwa, jako kraj stojący na czele UE, będzie dążyć do ułatwienia procesu politycznego na rzecz rozwiązania konfliktu.

Reklama

Łotwa, która z początkiem roku objęła półroczne rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE, zapowiada wzmocnienie jednolitego rynku unijnego i zwiększenie konkurencyjności Europy. Co kryje się konkretnie za tymi sloganami? Czy wierzy pani w osiągnięcie realnego kompromisu między państwami członkowskimi ws. pobudzenia unijnej gospodarki?

- Głównym wyzwaniem stojącym dzisiaj przed Unią jest umieszczenie jej, jak i wszystkich 28 członków wspólnoty z powrotem na ścieżce zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Konkurencyjność jest tutaj kluczem do sukcesu, bowiem Unia potrzebuje więcej inwestycji i zacieśnienia kontaktów gospodarczych ze swoimi strategicznymi partnerami.

- Pod przewodnictwem Łotwy UE będzie nastawiona na przyjęcie niezbędnych ram prawnych, tak aby Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych, zwany także planem Junckera, mógł wreszcie zacząć funkcjonować. Ograniczając biurokrację i poprawiając istniejące już przepisy chcemy torować drogę dla lepszych warunków inwestowania w Europie. W tym celu chcemy wzmocnić unijny jednolity rynek, uruchomić unię energetyczną oraz zbudować silniejszy i bardziej spójny rynek cyfrowy, który powinien stać się jak najszybciej rzeczywistością. Europa musi zacząć skupiać się na tym co ważne, a nie rozmieniać się na drobne.

- Aby osiągnąć wzrost gospodarczy Europa potrzebuje także stabilnych partnerów handlowych na całym świecie. Będziemy zatem wspierać negocjacje umów o wolnym handlu z Japonią i oczywiście Stanami Zjednoczonymi. Umowa z USA jest naszym priorytetem numer jeden i będziemy pracować na rzecz osiągnięcia rzeczywistego postępu w tych negocjacjach.

Co myśli pani o planie inwestycyjnym szefa KE Jean-Claude Junckera? Na ile Łotwa jako prezydencja będzie starała się zebrać od państw członkowskich deklaracje ws. ewentualnych wpłat do Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFSI)? KE przedstawiła już projekty prawne w tej sprawie, które były wymogiem zgłaszanym przed ewentualnym ogłoszeniem kontrybucji. Czy Łotwa, jako prezydencja, będzie chciała jako pierwsza sama ogłosić, że chce się dołożyć do funduszu?

- Pakiet inwestycyjny przygotowany przez Junckera będzie jednym z najważniejszych narzędzi, które posłużą do osiągnięcia wzrostu. Nasze ambicje są naprawdę duże. Aby EFSI mógł wystartować zgodnie z planem w połowie 2015 roku, musimy w bardzo krótkim czasie przygotować stosowne prawodawstwo. Ten ambitny plan jest jednym z głównych zadań łotewskiej prezydencji. Państwa członkowskie już wyraziły szerokie porozumienie w tej kwestii i spodziewamy się, że zostanie ono potwierdzone na poziomie szefów państw i rządów UE.

- Chcę podkreślić, że ten projekt ujrzy światło dzienne tylko wtedy, gdy doprowadzimy do porozumienie między unijnymi instytucjami a wszystkimi państwami UE. Jest oczywiste dla wszystkich, że fundusz Junckera to nie magiczna różdżka, która w czarodziejski sposób rozwiąże wszystkie problemy Unii. Jest to przede wszystkim sposób na osiągnięcie rozwoju poprzez stworzenie korzystnych warunków dla prywatnych inwestorów, likwidując w tym celu wąskie biurokratyczne i prawne gardła, które utrudniają przeprowadzenie strukturalnych reform.

- Odnośnie do wkładów krajowych, to chcę zaznaczyć, że obecne ramy prawne nie zobowiązują państw do współfinansowania funduszu. Dlatego decyzje odnośnie ewentualnych wpłat będą opierać się na ich własnych przemyśleniach. Obecnie Łotwa nie rozważa wnoszenia wkładów do funduszu.

Wśród priorytetów prezydencji jest przyspieszenie prac nad unią energetyczną. Jakiej unii energetycznej chce Łotwa, która tak jak pozostałe kraje bałtyckie, jest mocno uzależniona od rosyjskiego gazu?

- Rozwój prężnej unii energetycznej jest głównym zagadnieniem podczas łotewskiej prezydencji. To musi być kompleksowy i solidny projekt. Sukces unii energetycznej zależy od starań wszystkich państw członkowskich na rzecz zakończenia budowy połączeń energetycznych, które są głównym budulcem unii. Ponadto powinny stworzyć system zarządzania energią, zaczynając od współpracy regionalnej; dbać o samowystarczalność i odporność na potencjalne zakłócenia dostaw energii, poprzez rozwój zasobów lokalnych i odnawialnych źródeł energii. Ważna jest także dywersyfikacja dostaw i dobrze skoordynowana dyplomacja energetyczna.

- To z pewnością jest niełatwy proces, ale chcielibyśmy zaangażować w nim wszystkie zainteresowane strony i liderów sektora energetycznego. Doskonałą okazją do tego będzie organizowana 6 lutego w Rydze konferencja energetyczna z udziałem ponad 400 specjalistów. Jej głównym celem będzie dyskusja i omówienie na różnych forach tematycznych koncepcji unii energetycznej, która ma zapewnić niedrogą energię dla całej UE, bezpieczeństwo i zrównoważony jej dostęp dla konsumentów. Chcemy w ten sposób zapoczątkować tzw. proces ryski na rzecz ustanowienia unii energetycznej w Europie.

- Będziemy również koncentrować nasze wysiłki na zarządzaniu, gdzie głównym punktem wyjścia powinna być współpraca regionalna. Chciałabym powiedzieć, że pozytywne doświadczenia związane z Regionalnym Planem Inwestycyjnym dla krajów regionu Morza Bałtyckiego może być bardzo przydatne dla innych regionów UE. Wysoko cenimy współpracę Litwy i Polski w tym zakresie.

- Ponadto, biorąc pod uwagę zależność UE od zewnętrznych dostaw energii, łotewska prezydencja z zadowolenie przyjmuje fakt, że strategia bezpieczeństwa energetycznego jest teraz stałym punktem porządku obrad szefów państw i rządów UE. Kwestia ta musi być stawiana na możliwie najwyższym szczeblu politycznym, aż osiągnięte zostaną istotne postępy i zostaną wyciągnięte wnioski z lekcji, jaka płynie z konfliktu ukraińskiego.

Jak w obliczu kryzysu na Ukrainie widzi pani możliwość poprawy relacji z Rosją? Zgodnie z unijnym prawem sankcje nałożone na Rosję w 2014 roku mają wygasnąć we wrześniu 2015 roku, jednak w niektórych krajach rośnie obawa, że zła sytuacja gospodarcza Rosji szkodzi też niemogącej złapać oddechu gospodarce UE. Czy Łotwa będzie się opowiadać za przedłużeniem sankcji czy za ich zniesieniem?

- Głównym zadaniem Europy jest obecnie utrzymanie jedności i solidarności wobec działań Rosji na Ukrainie. Ponowne nawiązanie relacji z Rosją, jak również wszelki przegląd istniejącego systemu sankcji jest możliwy tylko wtedy, gdy Rosja w pełni zacznie realizować postanowienia z Mińska, czyli wycofa swoje wojska i zatrzyma przepływ broni i personelu wojskowego z Rosji na Ukrainę, a Ukraina zacznie kontrolować swoją granicę.

- Chcę zapewnić, że jako prezydencja będziemy dążyć do ułatwienia procesu politycznego dla trwałego i pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie, z poszanowaniem niezależności, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.

W maju odbędzie się w Rydze szczyt Partnerstwa Wschodniego. Czy zostaną na nim ogłoszone jakieś ważne decyzje na przykład ws. ułatwień wizowych dla Białorusinów?

- Łotewski prezydencja działa na rzecz podpisania, lub przynajmniej parafowania na szczycie w Rydze umowy UE z Białorusią o ułatwieniach wizowych.

Europą w ostatnich tygodniach wstrząsnęły ataki terrorystyczne w Paryżu. Prezydent Łotwy Andris Berzins w niedawnym wywiadzie dla tygodnika "Focus" opowiedział się za ścisłą współpracą z Rosją w walce z islamskim terroryzmem. Czy walka z terroryzmem stanie się jednym z priorytetów łotewskiej prezydencji i czy Łotwa zamierza przedstawić jakąś propozycję współpracy z Rosją w tym zakresie?

- Niedawne ataki terrorystyczne w Paryżu udowodniły, że zagrożenie terrorystyczne w Europie jest naprawdę realne i wysokie. Następujące po zamachach paryskich wydarzenia w Belgii, Grecji i Hiszpanii także pokazały, jak głęboko terroryzm jest zakorzeniony w naszych narodowych wspólnotach.

- Podczas naszej prezydencji jesteśmy gotowi odegrać ważną rolę na rzecz ustanowienia natychmiastowych i długotrwałych środków na rzecz walki z terroryzmem. Nasze wysiłki powinny być skierowane zarówno wewnątrz samej UE, a także szerzej poza Unię, co wymaga ścisłej współpracy z innymi partnerami międzynarodowymi. Wzmocnienie współpracy z krajami arabskimi i śródziemnomorskimi jest obecnie naszym priorytetem. Przed rozważeniem jakiejkolwiek współpracy z Rosją w tej dziedzinie ważnej jest zbadaniem istniejących narzędzi prawnych, które już mamy. Praktyczna współpraca z Rosją w dziedzinie egzekwowania prawa nie została zatrzymana, a służby unijne jak i rosyjskie są stale gotowe do kontynuowania współpracy i wymiany informacji ws. terroryzmu.

Rozmawiał: Andrzej Gajcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje