Tragedia w centrum Brukseli. Sprawca wciąż na wolności

Policja i prokuratura w Belgii apelują o pomoc w schwytaniu sprawcy wczorajszej strzelaniny. Do tragedii doszło w Muzeum Żydowskim. Zginęły trzy osoby, a nie cztery jak wcześniej podawały belgijskie media. Czwarta osoba jest w stanie krytycznym.

Według prokuratury sprawca strzelaniny działał sam, był dobrze uzbrojony i dobrze przygotowany.

Dotychczasowe, intensywne poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Jedna osoba została wprawdzie wczoraj zatrzymana, ale po kilkugodzinnych przesłuchaniach została zwolniona.

Jeszcze dziś policja ma opublikować nagrania z kamer monitoringu mając nadzieję, że ktoś rozpozna sprawcę. Prokuratura apeluje do świadków, by się zgłaszali, bo ich zeznania mogą pomóc w schwytaniu osoby, która otworzyła ogień najpierw do zwiedzających Muzeum Żydowskie, a później już wybiegając z budynku strzelała do przechodniów.

Dwie zabite osoby to para 50-letnich turystów z Izraela, wśród ofiar śmiertelnych jest Francuz, natomiast Belg, który pracował w Muzeum Żydowskim, jest w stanie krytycznym.

Reklama

Prokuratura mówi, że nie można wykluczać żadnego motywu działania, ale w przekonaniu większości polityków i komentatorów w Belgii, miejsce zbrodni nie jest przypadkowe i atak miał podłoże antysemickie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje