Tragedia w centrum miasta, na samochody runął helikopter

W czwartek rano w Seattle (USA) doszło do tragedii. Helikopter amerykańskiej stacji KOMO-TV spadł na samochody zaparkowane pod jednym z budynków. W wyniku wypadku zginęło dwóch pasażerów maszyny. Mężczyzna, który siedział w jednym z samochodów jest ciężko ranny - informuje CNN.

Do zdarzenia doszło w pobliżu Space Needle, symbolu Seattle. Ranny 37-latek zdołał się wyczołgać z jednego z trzech samochodów, które zaczęły płonąć po tym, jak helikopter na nie spadł. Mężczyzna jest w stanie krytycznym, ma poparzone aż 50 proc. powierzchni ciała. 37-latek został przewieziony do Harborview Medical Center. 

Reklama


Strażacy, którzy dotarli na miejsce tragedii relacjonują, że na miejscu zastali gęsty, czarny dym i szczątki helikoptera, które znajdowały się nawet po drugiej stronie ulicy. 

Jak dotąd nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną tragedii. W tej sprawie rozpoczęło się śledztwo.



Dowiedz się więcej na temat: USA | cnn

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje