Tropikalny sztorm zaatakował Florydę

Tropikalny sztorm Fay zaatakował Florydę już trzeci raz w przeciągu tygodnia. Siła wiatru dochodzi do 100 km na godzinę.

Prezydent George W. Bush ogłosił stan klęski żywiołowej. Pomoc dla potrzebujących zorganizują władze federalne.

Reklama

W czasie burzy spadło 53 cm deszczu, a burza przenosi się powoli w stronę środkowego wybrzeża Florydy.

Ulewy bezlitośnie zalewają szerokie ulice i niszczą setki domów.

W Melbourne oddziały gwardii narodowej ewakuują dziesiątki mieszkańców uwięzionych przez wodę, której poziom ciągle się podnosi.

W Vero Beach deszcze powoli ustają, ale pobliskie tereny nadal pozostają pod wodą. Mieszkańcy szacują poniesione straty.

- Zalało nas właściwie w przeciągu kilku godzin, niewiarygodnie szybko - mówi Darby Serra

Mieszkańcy mogą spodziewać się dalszych opadów.

Według prognoz w północnej i środkowej Florydzie spadnie jeszcze 25 centymetrów deszczu.

Więcej na ten temat w INTERIA.TV

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sztorm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje