Turcja: Wielotysięczna demonstracja przeciwko rządowi

Od 20 do 30 tysięcy Turków demonstrowało w sobotę w Ankarze przeciwko rządowi umiarkowanej islamskiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), którą oskarżali o zamach na laicki charakter państwa i zdradę idei ojca republiki tureckiej Mustafy Kemala Ataturka.

- Ani Stany Zjednoczone, ani Unia Europejska; Turcja niezależna - skandowali uczestnicy demonstracji, przybyli do stolicy ze wszystkich stron kraju.

Reklama

Organizatorzy protestu, należący do coraz aktywniejszego sojuszu "Wspólna Platforma Narodowa", twierdzili, że Turcja jest "oblężona" przez globalne potęgi imperialne i ich sojuszników, "zagrażających jej suwerenności".

Wystąpienia przedstawicieli laickiego nurtu tureckiego nacjonalizmu przeciwko rządowi bardzo przybrały na sile odkąd prokurator generalny Turcji wystąpił z inicjatywą delegalizacji rządzącej AKP oraz zakazania działalności publicznej premierowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi i dziesiątkom innych polityków partii rządzącej. Prokurator zarzuca im, że chcą ustanowić w Turcji prawo szariatu, czyli muzułmańskie prawo religijne.

Trybunał Konstytucyjny zgodził się rozpatrzyć ten wniosek, ale zajmie mu to kilka miesięcy.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: demonstracje | rząd | Turcja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje