Turyści nie rozpoznali premiera i pytali go o pociągi

Na stacji kolejowej we Florencji grupa francuskich turystów nie rozpoznała we wtorek premiera Włoch Matteo Renziego i to jego właśnie poprosiła o informacje na temat pociągów. Szef rządu, były burmistrz tego miasta, udzielił im pomocy.

Agencja Ansa podała, że Renzi czekał na pociąg, którym wracał do pracy w Rzymie po świętach spędzonych w swym rodzinnym domu w miejscowości Pontassieve koło Florencji.

Reklama

Na dworcu Santa Maria Novella zatrzymywali go przechodnie, witając i pozdrawiając. Jedynymi osobami, które nie rozpoznały nowego, młodego premiera Włoch, którego zdjęcia niedawno obiegły świat, byli francuscy turyści. Oni również podeszli do Matteo Renziego, ale po to, by zapytać go o odjeżdżające pociągi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje