Turyści z Polski zaginęli w dżungli w Tajlandii

Ponad 100 osób uczestniczyło w poszukiwaniach dwojga polskich turystów, którzy 11 stycznia zagubili się w lasach tropikalnych Parku Narodowego Khao Yai w Tajlandii - donosi "Bangkok Post". Para została odnaleziona po dwóch dniach poszukiwań.

Kanchit Srinoppawan, dyrektor Parku Narodowego Khao Yai, otrzymał pierwszy telefon od zagubionych, zagranicznych turystów w poniedziałek późnym wieczorem, około godziny 22:00. Nie byli jednak w stanie podać żadnych wskazówek co do miejsca, w którym się znajdowali. Po godzinie 22:00 próbowali ponownie skontaktować się z biurem parku, ale sygnał był za słaby.

Reklama

Park Narodowy z powietrza patrolowały śmigłowce. Polaków udało się odnaleźć we wtorek, 12 stycznia, dzięki namierzeniu telefonu komórkowego, z którego dzwonili po pomoc. Znajdowali się pomiędzy wodospadami Haew Suwat i Haew Prathun.

"Są wyczerpani i głodni" - poinformował Kanchi Srinoppawan, dyrektor Parku Narodowego Khao Yai, dodając jednocześnie, że turyści nie doznali poważniejszych obrażeń.

24-letnia, odnaleziona kobieta to Polka. Polska ambasada potwierdziła jej tożsamość. Obywatelstwo towarzyszącego jej mężczyzny jest wciąż weryfikowane.

Park Narodowy Khao Yai to trzeci co do wielkości park narodowy Tajlandii. Jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W lutym 2015 roku rezerwat wydał oświadczenie i zaapelował do turystów, by zawsze prosili o pozwolenie i powiadamiali lokalnych strażników o wyprawach do dżungli na własną rękę. Zagubieni w Parku Narodowym turyści są narażeni na ataki dzikich zwierząt.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje