​Tusk i Juncker: Grupa G20 powinna zająć się kryzysem związanym z uchodźcami

Państwa należące do grupy G20 powinny przedstawić skoordynowaną odpowiedź na kryzys spowodowany napływem uchodźców do Europy - uważają przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Szefowie najważniejszych instytucji Unii Europejskiej wskazali, że na G20 spoczywa odpowiedzialność finansowania organizacji pomocowych.

W opublikowanym w środę liście do przywódców państw unijnych przewodniczący Rady Europejskiej i szef Komisji Europejskiej wskazują na konieczność większej solidarności w wymiarze globalnym w obliczu kryzysu związanego z napływem uchodźców. Ich zdaniem, podczas spotkania G20, które ma się obyć 15-16 listopada w tureckiej Antalyi, najbogatsze państwa świata muszą podjąć wyzwanie i uznać światową naturę tego problemu.  

Reklama

- G20 ma określone obowiązki, by zapewnić międzynarodowym organizacjom pomagającym uchodźcom niezbędne środki - wskazali Tusk i Juncker. Zapowiedzieli, że będą pracować ze sprawującą obecnie prezydencję w G20 Turcją, by osiągnąć odpowiedni rezultat w tej sprawie.   Spotkanie najbogatszych państw świata ma dotyczyć współpracy gospodarczej, przejrzystości podatkowej, liberalizacji w handlu. Przywódcy poza kwestią migracji  omówią też przygotowania do paryskiej konferencji klimatycznej.  

UE od dłuższego czasu szuka wsparcia w opanowaniu napływu uchodźców. Chce m.in., by aspirująca do członkostwa Turcja zatrzymywała więcej imigrantów na swym terytorium, pomagając ograniczyć ich napływ do Europy. Turcja, a także inne kraje, które w dużo większym stopniu niż "28" przyjmują uciekinierów z Syrii czy innych regionów konfliktów, wskazują na potrzeby finansowe, aby sprostać nowym obowiązkom.   

Państwa UE same mają problemy z zebraniem środków na fundusze mające wspierać Syryjczyków i uchodźców z Afryki poza obszarem UE. Z danych KE z 3 listopada wynika, że wpłaty na fundusz na rzecz Afryki zadeklarowało tylko 11 państw członkowskich, na łączną kwotę 31 mln euro (oznacza to, że brakuje w nim ponad 1,7 mld euro). Na fundusz na rzecz pomocy Syryjczykom państwa UE zadeklarowały 47 mln euro (brakuje 452 mln).   

Z brakiem środków boryka się też ONZ-owski Światowy Program Żywnościowy, który finansuje posiłki dla uchodźców, oraz Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Tu jednak wsparcie ze strony UE jest wyraźniejsze, bo od 23 września zebrano deklaracje wpłat na kwotę 439 mln euro.  

Według danych UNHCR największa liczba uchodźców z Syrii, ponad 2 mln, znalazła schronienie w Turcji. Zaraz po niej jest niewielki Liban, gdzie schroniło się ponad 1 mln Syryjczyków, i jeszcze mniejsza Jordania, dokąd uciekło ponad 600 tys. osób. Całkowite wsparcie na pomoc dla Syryjczyków w kraju, a także w obozach poza jego granicami ze strony UE i państw członkowskich wynosi ponad 4,2 mld euro. Mimo tego sytuacja humanitarna, zwłaszcza w obliczu nadchodzącej zimy i zaostrzenia walk w Syrii, się pogarsza.   

Dowiedz się więcej na temat: uchodźcy | G20 | Jean Claude Juncker | Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje