Tusk: Polsko-niemieckie problemy się rozwiązują

Premier Donald Tusk powiedział po spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w Berlinie, że polsko-niemieckie doświadczenie w budowie dobrych relacji może być świetnym przykładem wychodzenia z historycznych zapaści, konfliktów, czy resentymentów.

Szef rządu przypomniał w tym kontekście, że tego samego dnia spotyka się w Warszawie z rosyjskim prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem. - 20-letnia historia budowy dobrych relacji z naszym zachodnim sąsiadem jest też znakiem nadziei, świetnym przykładem dla innych relacji bilateralnych, których punkt startu był też był, czy jest, trudny - mówił na konferencji prasowej Tusk.

Reklama

- Dobry przypadek zrządził, że dzisiaj po południu będę miał okazję rozmawiać także z prezydentem Rosji w Warszawie i wydaje się, że dla całej Europy, a szczególnie dla naszego regionu, to polsko-niemieckie doświadczenie może być świetnym przykładem wychodzenia z historycznych zapaści, konfliktów, czy resentymentów - dodał polski premier.

Jak podkreślił, Polska i Niemcy mają coraz mniej powodów, aby długo tłumaczyć sobie problemy, które wymagają rozwiązania, bo wiele z nich po prostu rozwiązaliśmy, a niektóre rozwiązały się same. - Ta polsko-niemiecka lekcja ma naprawdę wymiar uniwersalny - zaznaczył Tusk.

"Niemcy dobrze rozumieją nasz punkt widzenia"

Polska chce sprawować prezydencję UE w sposób bardzo odpowiedzialny - powiedział Donald Tusk. Zaznaczył, że Niemcy dobrze rozumieją polski punkt widzenia w sprawach europejskich.

Premier Donald Tusk uczestniczył w Berlinie, razem z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, w polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych.

Tusk powiedział podczas konferencji prasowej, że Polska chce unijną prezydencję sprawować w sposób "bardzo odpowiedzialny". - Mamy świadomość, jak ważna w tych krytycznych dla świata chwilach jest Unia Europejska, jej instytucje(...). Jestem przekonany, że fakt, iż mamy w Niemczech i w pani kanclerz partnera, który dobrze rozumie nasz punkt widzenia, pomoże nam wszystkim Europę przeprowadzić przez ten czas kryzysu - podkreślił.

- Dobrze mieć, szczególnie w trudnych chwilach, pewność, że ma się obok siebie przyjaciół. To dodaje też wiary we własne siły - dodał Tusk.

Co sześć miesięcy kolejne państwo członkowskie Unii Europejskiej sprawuje prezydencję, czyli przewodniczy pracom Rady Unii Europejskiej. 1 lipca 2011 roku Polska obejmuje przewodnictwo w Radzie UE.

"Niemcy i Polska podobnie myślą o kryzysie finansowym"

Premier Donald Tusk powiedział w poniedziałek w Berlinie po spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, że Polska i Niemcy mają bardzo podobne punkty widzenia, jeżeli chodzi o sposób postępowania czasach kryzysu finansowego.

Jak zaznaczył, dotyczy to również wymiaru europejskiego walki z kryzysem.

- Oboje z panią kanclerz z satysfakcją stwierdziliśmy, że mamy bardzo podobny punkt widzenia, jeśli chodzi o sposób postępowania w czasach kryzysu finansowego - oświadczył szef polskiego rządu.

Zwrócił uwagę, że Niemcy i Polska mają w swoich konstytucjach "pewien typ gwarancji bezpieczeństwa finansowego" swoich państw. Jak zaznaczył, "Polska jako pierwszy kraj trzynaście lat temu zawarła w swojej konstytucji tzw. progi i procedury ostrożnościowe", które sprawiają, że "na najwyższym możliwym poziomie prawo w Polsce stoi na straży tego, aby państwo nie zadłużało się za bardzo".

Tusk powiedział, że zarówno on w Polsce jak i Merkel w Niemczech podjęli wysiłki na rzecz konsolidowania finansów wewnętrznych i dyscyplinowania budżetów. Jak mówił, posunięcia te przy jednoczesnym "dość dużym" wzroście gospodarczym obu państw dają "dobre perspektywy, jeśli chodzi o sytuację w Niemczech i Polsce".

Jednocześnie zaznaczył, że on i Merkel mają świadomość, że rok 2011 w wymiarze ogólnoeuropejskim będzie rokiem trudnym i "wymagającym szczególnej dyscypliny, odpowiedzialności i wyobraźni".

- Mogę z satysfakcją stwierdzić, że także na gruncie europejskim nasze punkty widzenia w tych sprawach są do siebie bardzo podobne - podkreślił Donald Tusk. Dodał, że z Berlina wyjedzie "spokojniejszy o przebieg Rady Europejskiej w grudniu".

"Niemcy chcą uspokoić Polskę ws. dostępu do Świnoujścia"

Premier Donald Tusk poinformował w Berlinie, że usłyszał od niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, iż Niemcy przyjrzą się, jakie są możliwe deklaracje, które w 100 proc. uspokoją Polskę w sprawie dostępu do portu w Świnoujściu.

Rozmowy z Niemcami ws. zagłębienia gazociągu Nord Stream prowadzi m.in. resort infrastruktury. Resort informował, że wnioski strony polskiej zostały częściowo uwzględnione w obszarze morza terytorialnego, gdzie konsorcjum Nord Stream zagłębi gazociąg na odcinku ponad 20 km, w tym na skrzyżowaniu z zachodnim torem podejściowym do portu w Świnoujściu. Resort dodał, że strona polska nalega na zagłębienie dodatkowo 5 km gazociągu na skrzyżowaniu z tzw. torem północnym.

- To, co dotychczas osiągnęliśmy, to są duże rzeczy. Chciałbym, żeby polska opinia publiczna wiedziała, że jeśli chodzi o ten główny szlak, a więc od strony zachodniej, dla portu w Świnoujściu nie dostrzegamy żądnych zagrożeń - mówił na konferencji prasowej Tusk.

Poinformował, że do rozwiązania zostaje jeszcze kwestia dostępu do portu na szlaku północnym. Oświadczył, że nie można wykluczyć, że w perspektywie lat .30 XXI wieku będzie potrzebny lepszy dostęp do Szczecina. Zaznaczył, że przedstawił Merkel nasz punkt widzenia w tej sprawie.

- Nie jest to sytuacja dramatyczna już w tej chwili; jesteśmy właściwie bardzo bliscy finału i takich rozstrzygnięć, które polską stronę usatysfakcjonują, nawet jeśli nie uzyskamy tego efektu ostatecznego dziś - stwierdził.

Premier Tusk podkreślił, że cieszy się z deklaracji Angeli Merkel, która powiedziała w odniesieniu do ewentualnego pogłębienia przejścia północnego do portu w Świnoujściu, że Niemcy przyjrzą się, jakie są możliwe jeszcze zapisy lub deklaracje, "które uspokoją Polskę w stu procentach".

Merkel oświadczyła, że rozumie, że dla Polski to bardzo ważny temat. - Obiecałam panu premierowi Tuskowi, że jeśli w przyszłości pogłębienie dostępu do portu w Świnoujściu będzie musiało zostać dokonane, wtedy będą prawne ustalenia między nami, które to ułatwią - powiedziała.

Merkel o wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Niemiec

Rządy Polski i Niemiec spotkają się w przyszłym roku na wspólnym posiedzeniu z okazji dwudziestej rocznicy podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 17 czerwca 1991 r. - poinformowała w poniedziałek w Berlinie kanclerz Angela Merkel.

- Poprosiliśmy naszych ministrów spraw zagranicznych, by na ten dzień w czerwcu opracowali deklarację o polsko-niemieckiej współpracy, która zawierać będzie bardzo konkretne punkty i pokaże wyraźnie, że nasza współpraca obejmuje szerokie spektrum - powiedziała Merkel na konferencji prasowej, podsumowującej polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe.

Zapewniła, że Niemcy będą wspierać Polskę w trakcie jej przewodnictwa w UE w drugiej połowie przyszłego roku. - Szczególnie wspieramy projekt Partnerstwa Wschodniego, który szczególnie leży Polsce na sercu - dodała.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: doświadczenie | kanclerz | Donald Tusk | Niemcy | Angela Merkel | Polsko!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje