UE krytycznie o rosyjskiej "ustawie o niechcianych gościach"

Unia Europejska wyraziła w niedzielę zaniepokojenie podpisaniem przez prezydenta Władimira Putina ustawy, która pozwala rosyjskim władzom na uznawanie zagranicznych i międzynarodowych organizacji pozarządowych oraz firm za niepożądane na terytorium tego kraju.

Ustawa, nazywana przez rosyjskie media "ustawą o niechcianych gościach", jest "niepokojącym krokiem w serii restrykcji wobec społeczeństwa obywatelskiego, niezależnych mediów i opozycji politycznej" - napisano w komunikacie unijnej dyplomacji.

Reklama

Jak podkreślono, kontrowersyjny akt prawny grozi "ograniczeniem wolności wypowiedzi i mediów, a także pluralizmu opinii", na co zwróciła uwagę kilka dni temu przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović.

- Odnotowujemy negatywną opinię rady praw człowieka przy prezydencie Rosji, ponieważ ustawa jest sprzeczna także z rosyjską konstytucją - głosi komunikat.

Wcześniej "głębokie zaniepokojenie" wyraziły Stany Zjednoczone.

Ustawa, przyjęta w czasie krótszym niż tydzień przez obie izby rosyjskiego parlamentu i podpisana w sobotę przez Władimira Putina, przewiduje, że za niepożądaną może zostać uznana organizacja lub firma "stwarzająca zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji, jej obronności lub bezpieczeństwa".

Rosyjskie władze uzyskają prawo zakazania działalności zagranicznej organizacji pozarządowej i osądzenia pracowników, którym groziłoby do sześciu lat więzienia lub zakaz wjazdu na terytorium Rosji. Ustawa zezwala także na blokowanie kont bankowych podmiotów uznanych za niepożądane; dodatkowo rosyjskie organizacje otrzymujące od nich pieniądze będą zobowiązane "zdać sprawę" z własnej działalności.

Inicjatorzy ustawy - Aleksandr Tarnawski z lojalnej wobec Kremla partii Sprawiedliwa Rosja i Anton Iszczenko z również prokremlowskiej nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) - argumentowali, że "pozwoli ona w trybie prewencyjnym bronić podstaw konstytucyjnych państwa, interesów narodowych, praw obywateli i bezpieczeństwa państwa".

Uznali oni, że obowiązująca w Rosji ustawa o organizacjach pozarządowych - zagranicznych agentach nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia przed "kolorową rewolucją" i że konieczne są odrębne regulacje prawne dotyczące zagranicznych i międzynarodowych organizacji pozarządowych. Autorzy projektu podkreślali, że obce organizacje mogą być jednym z narzędzi prowadzenia walki geopolitycznej.

Eksperci i obrońcy praw człowieka w Rosji ostrzegają, że "ustawa o niechcianych gościach" może uderzyć w takie organizacje jak Lekarze bez Granic, Amnesty International, Międzynarodowa Grupa Helsińska, Reporterzy bez Granic, Greenpeace, Transparency International i Human Rights Watch.

OBWE apelowała do Putina o zawetowanie ustawy, wskazując z zaniepokojeniem na "nieprecyzyjne i niejasne" zapisy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje