UE nakłada sankcje na Iran

Ministrowie spraw zagranicznych państw należących do Unii Europejskiej podjęli dziś decyzję o nałożeniu na Iran sankcji. Krok ten może stanowić reakcję państw Zachodu na irańską kontynuację programu atomowego.

Jak poinformowano, sankcje mają w zasadzie pozostać takie same jak w grudniowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale przed ich ostatecznym zatwierdzeniem muszą zostać skonsultowane z prawnikami i przetłumaczone. Może to zająć jeszcze tydzień.

Reklama

Po przybyciu do Brukseli na spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE szef unijnej dyplomacji Javier Solana oświadczył też, że niewykluczone są dalsze rozmowy z Teheranem. W niedzielę irański negocjator ds. atomowych Ali Laridżani oświadczył na marginesie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, że Teheran jest gotowy wznowić negocjacje, choć wyklucza zawieszenie programu atomowego jako warunek wstępny rozpoczęcia rozmów. Solana ostrożnie odniósł się jednak do tych deklaracji. "Pozostaję realistą" - powiedział w Brukseli.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zaznaczył, że trzeba się przyjrzeć propozycji Teheranu.

Przyjęta 23 grudnia ubiegłego roku rezolucja RB ONZ żąda od Teheranu wstrzymania wszelkich prac nad wzbogacaniem uranu, także do celów energetyki atomowej. Ponadto rezolucja zakazuje dostarczania do Iranu materiałów i technologii, które mogą prowadzić do wzbogacania uranu.

Iran utrzymuje, że zamierza wykorzystywać energię atomową do celów pokojowych, co jest dozwolone w ramach układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, którego Teheran jest sygnatariuszem. Jednak USA sądzą, że Iran usiłuje zbudować broń atomową. Inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) nie znaleźli na to w Iranie dowodów, ale są zaniepokojeni ukrywaniem przez władze kraju niektórych faktów związanych z programem nuklearnym.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sankcje | Iran

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje