Ukraina nie chce z Rosją korzystać ze stacji "Dnipro"

Prezydent Wiktor Juszczenko podpisał dekret wstrzymujący wspólne korzystanie przez Ukrainę i Rosję ze stacji radiolokacyjnych położonych w okolicach Mukaczewa na zachodzie Ukrainy i koło Sewastopola na Krymie.

Poinformował o tym dziennik "Kommiersant-Ukraina".

Reklama

Zdaniem gazety, która powołuje się na źródła w ukraińskiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO), na dekrecie Juszczenki widnieje data 9 czerwca. Treść dokumentu nie została opublikowana.

"W dokumencie zlecono modernizację tych stacji w celu ich dalszej, komercyjnej eksploatacji z partnerami zachodnimi" - powiedziało źródło cytowane przez "Kommiersanta-Ukraina".

W styczniu ta sama gazeta doniosła, że rosyjskie ministerstwo obrony zdecydowało o ostatecznej rezygnacji z dzierżawy stacji radiolokacyjnych na terytorium Ukrainy. Ich zadania miałaby przejąć stacja "Woroneż", pod Armawirem w Kraju Krasnodarskim, na południu Rosji.

Rosyjski wiceminister obrony Nikołaj Pankow wyjaśniał wówczas, że rezygnacja z dzierżawy stacji radiolokacyjnych wiąże się z planami Ukrainy dotyczącymi wstąpienia do NATO.

Działające w Mukaczewie i Sewastopolu stacje radiolokacyjne "Dnipro" zostały uruchomione w 1979 roku. Pozwalają na wykrywanie rakiet i obiektów kosmicznych w odległości do 4 tys. km. Od 1997 roku były wykorzystywane wspólnie przez Rosję i Ukrainę.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje