Ukraińska ofensywa dyplomatyczna premiera Tuska trwa

Ciąg dalszy dyplomatycznej ofensywy premiera w sprawie Ukrainy. Donald Tusk będzie dziś w Berlinie i Londynie. Wczoraj rozmawiał z prezydentem Francji, szefem Komisji Europejskiej i przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Bruksela zapewnia, że Unia Europejska jest gotowa pomóc Ukrainie. Warunkiem jest jednak zaprzestanie przemocy i represji przez władze w Kijowie.

Donald Tusk podkreślał po rozmowach w Brukseli, że żadna władza na Ukrainie nie może liczyć na jakiekolwiek rozmowy z Unią tak długo, jak długo będzie nękała protestujących. Warunkiem - podkreślał premier - jest zatrzymanie represji i przemocy oraz porwań czy torturowania oponentów politycznych.

Chodzi o zaginięcie kilkudziesięciu osób związanych z protestami na kijowskim Majdanie. Jose Manuel Barroso zaznaczył, że tego typu przypadki powinny być jak najszybciej wyjaśnione.

- Wzywamy do wszczęcia śledztwa oraz pociągnięcia do odpowiedzialności winnych tych działań. Zaprzestanie przemocy na Ukrainie jest teraz bardzo ważne - zaznaczył szef Komisji Europejskiej.

Z kolei prezydent Francji Francois Hollande uznał, że Ukraina stoi w obliczu przemocy i kolejnych konfrontacji. Jego zdaniem, Unia Europejska powinna wypracować wspólne stanowisko i zrobić wszystko, co jest w jej mocy, by zachęcić strony konfliktu do dialogu i pojednania.

Hollande dodał, że oferty Unii Europejskiej wobec Kijowa są aktualne. Według niego, Ukraina powinna swoje nadzieje wiązać z Europą, która jest gotowa pośpieszyć z pomocą w odbudowie ukraińskiej gospodarki.

Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Wieści z Ukrainy to fakty czy manipulacja?

Dowiedz się więcej na temat: zamieszki na Ukrainie | Donald Tusk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje