​UNICEF: Dzieci nie mogą być celem ataków

"Przestańcie atakować dzieci" - zaapelowała do uczestników konfliktów zbrojnych Dyrektor Generalna UNICEF Henrietta H. Fore. Przypomniała, że ataki na ludność cywilną, w tym dzieci, są zabronione przez prawo międzynarodowe, a ich sprawcy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

Dyrektor Generalna UNICEF we wtorkowym oświadczeniu podkreśliła, że nieprzerwane ataki na dzieci trwały w tym roku we wszystkich rejonach świata ogarniętych walkami - "od Republiki Środkowoafrykańskiej po Sudan Południowy, od Syrii po Afganistan". 

Reklama

"Bez jakichkolwiek zahamowań i odpowiedzialności strony konfliktu rażąco lekceważą jedną z podstawowych zasad - ochronę dzieci" - oświadczyła.

Masowe ataki na szkoły i uprowadzenia

Zwróciła uwagę, że stosowane są wszelkie metody walki: masowe ataki na szkoły, szpitale i inną infrastrukturę cywilną, uprowadzenia, rekrutowanie dzieci do oddziałów zbrojnych, przemoc podczas zatrzymań, działania oblężnicze. 

Ponadto odmawia się cywilom dostępu do pomocy humanitarnej.

Prawie 4,3 miliona dzieci zagrożonych głodem

Fore przypomniała, że w Jemenie na skutek konfliktu od początku roku ponad 220 dzieci zostało zabitych, a około 330 rannych. 

"Prawie 4,3 miliona dzieci jest teraz zagrożonych głodem. Choroby, takie jak ostra wodnista biegunka i epidemia cholery, która w zeszłym roku zabiła ponad 400 dzieci poniżej piątego roku życia, może teraz zagrozić jeszcze większej liczbie młodych ludzi" - wskazała Dyrektor Generalna UNICEF.

Odnosząc się do wydarzeń w Syrii, podkreśliła, że w pierwszych trzech miesiącach tego roku nastąpiło 70 ataków na szpitale i ośrodki zdrowia. Od początku konfliktu zaatakowanych zostało ponad 300 placówek edukacyjnych, około 5,3 mln dzieci zostało przesiedlonych lub uciekło za granicę. Niemal 850 tysięcy dzieci nadal mieszka w oblężonych lub trudno dostępnych miejscach.

Służy jako żołnierze, posłańcy i niewolnicy

"W Gazie dzieci są zabijane i ranione podczas protestów, które trwają od marca (...). W Bangladeszu ponad 400 tys. uchodźców Rohingja (etnicznej grupy muzułmańskiej - przyp. red.) (...) potrzebuje pomocy humanitarnej. W Sudanie Południowym (...) co najmniej 2,6 miliona dzieci zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Ponad milion dzieci jest skrajnie niedożywionych, z czego ponad 250 tys. tak ciężko, że znajdują się w stanie zagrożenia życia. (...) Około 19 tys. nadal służy jako żołnierze, posłańcy, tragarze, kucharze, a nawet niewolnicy seksualni. W Afganistanie z powodu konfliktu w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku zginęło ponad 150 dzieci, a ponad 400 zostało rannych" - wyliczyła szefowa UNICEF.

Ponadto, jak poinformowała, w Republice Środkowoafrykańskiej w ciągu ostatnich kilku miesięcy fala przemocy zmusiła prawie 29 tys. dzieci do ucieczki z domów, zwiększając całkowitą liczbę dzieci-uchodźców wewnętrznych do niemal 360 tys. 

"Więcej niż dwójka na piątkę dzieci w wieku poniżej piątego roku życia cierpi z powodu przewlekłego niedożywienia, a jedna trzecia dzieci w wieku szkolnym jest poza systemem edukacji" - wskazała.

Henrietta H. Fore podkreśliła, że UNICEF otrzymał tylko 16 proc. potrzebnych środków na swoje działania w tym roku. Oceniła, że sama pomoc humanitarna to za mało. "Dzieci potrzebują pokoju i ochrony przez cały czas" - oznajmiła.

Wojciech Kamiński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy