Uratowani spod lawiny

Trzynaście osób odniosło lekkie obrażenia po zejściu lawiny w Artesinie we włoskich Alpach, niedaleko granicy z Francją. Pierwsze doniesienia mówiły o kilkudziesięciu pogrzebanych.

Według ratowników, lawinę sprowokowali dwaj narciarze, którzy przejechali powyżej miejsca, gdzie w miejscowości Artesina (prowincja Cuneo) odbywały się międzynarodowe zawody narciarzy-alpinistów z udziałem 250 zawodników z 34 krajów.

Reklama

Jak powiedział radiu RMF Maciej Ziark - członek polskiej ekipy biorącej udział w zawodach - w chwili kiedy zeszła lawina przejazd właśnie rozpoczynali juniorzy:

W akcji ratunkowej uczestniczyło 200 ratowników, 20 lekarzy i trzy helikoptery, obawiano się bowiem, że skutki lawiny będą znacznie poważniejsze.

Lawinę może wywołać nie tylko nagły wzrost temperatury, podcięcie stoku przez narciarza czy wiosenna odwilż, ale i głośny krzyk. Lawiny schodzą na stokach nachylonych pod kątem większym niż 20 stopni.

Najszybciej, bo do 200 kilometrów na godzinę, schodzą lawiny pyłowe, powstające tuż po obfitych, świeżych opadach śniegu. Inny rodzaj lawiny to tak zwana deska śnieżna, powstająca z obsunięcia warstwy świeżego śniegu, niezwiązanego z podłożem. Powstaje ona przy nagłym wzroście temperatury lub po podcięciu stoku przez narciarza.

Dowiedz się więcej na temat: lawiny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje