USA badają sprawę "znikających księgarzy"

Córka jednego z hongkońskich księgarzy, którzy w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęli kilka miesięcy temu, dziś apeluje o pomoc do władz USA. W Waszyngtonie, przed komisją Kongresu ds. Chin odbyło się specjalne posiedzenie w tej sprawie.

Pojawiają się głos, że agenci chińskich służb porywali księgarzy w państwach trzecich. Tak uważa m.in. Angela Gui, córka zaginionego w październiku ub. roku hongkońskiego księgarza Gui Minhai. Mężczyzna pracował w wydawnictwie, które publikowało książki krytyczne wobec chińskich władz. Gui zaginął podczas wakacji w Tajlandii.

Reklama

Kilkanaście tygodni później chińskie władze poinformowały, że mężczyzna znajduje się w kontynentalnych Chinach. Po dziś dzień nie wiadomo jednak gdzie dokładnie się znajduje i czy ciążą na nim jakieś zarzuty.

Chińska telewizja wyemitowała z nim wywiad, w którym księgarz zrzeka się swego szwedzkiego obywatelstwa. Z tego powodu bowiem sprawą interesowały się szwedzkie władze. Rodzina Gui Minhai apeluje do władz USA o pomoc. Sytuacją zaniepokojeni są członkowie amerykańskiego Kongresu.

Dowiedz się więcej na temat: znikający księgarze

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje