USA: Biały Dom wściekły. Lecą głowy

W wyniku skandalu z narażeniem danych milionów obywateli z posady zrezygnowała Katherine Archuleta, szefowa agencji OPM (Office of Personnel Management).

W czwartek ujawniono, że w wyniku ataków hakerskich wykradzione zostały wrażliwe dane ponad 22 milionów obywateli. Hakerzy zdobyli adresy tych osób, a także dane dot. ich finansów, zdrowia i życia prywatnego.

Reklama

"Ten incydent to niestety wydarzenie bez precedensu. Musimy zwiększyć poziom cyberbezpieczeństwa zarówno w prywatnym jak i publicznym sektorze" - skomentował Michael Daniel, koordynator cyberbezpieczeństwa w Białym Domu.

W piątek do Białego Domu została wezwana Katherine Archuleta, która poinformowała prezydenta Baracka Obamę o swojej rezygnacji. Prezydent dymisję przyjął.

Jeszcze w czwartek Archuleta, pierwsza latynoamerykańska dyrektor rządowej agencji, podkreślała, że nie zamierza ustępować ze stanowiska, mimo wezwań ze strony członków Kongresu.

Archuleta objęła urząd w listopadzie 2013 roku. Zapowiadała, że zwiększy bezpieczeństwo danych obywateli. Jej tymczasowym następcą został Beth Cobert, który dotychczas zajmował się sprawami budżetowymi.

Dowiedz się więcej na temat: USA | Biały Dom | atak hakerów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy