USA: Już ponad 40 ofiar huraganu Sandy

Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych huraganu Sandy wzrósł do ponad 40 osób. Tylko w Nowym Jorku zginęło 18 osób - poinformował we wtorek burmistrz tego miasta Michael Bloomberg.

Huragan osłabł i oddala się obecnie w kierunku północno zachodnim, ale rozmiar strat dopiero jest szacowany. We wtorek po południu (czasu lokalnego) Sandy znajdował się w odległości ok. 190 km na wschód od Pittsburga, w Pensylwanii. Prędkości wiatru zmalała do 72 km/godz, ale towarzyszą mu wciąż gwałtowne opady deszczu wywołujące lokalne powodzie - powiedział Daniel Brown z Krajowego Centrum Huraganów w Miami.

Reklama

W paśmie górskim Appalachów ciągnącym się przez kilka stanów, huragan spowodował obfite opady śnieg, w niektórych rejonach sięgające nawet ponad pół metra.

Burmistrz Nowego Jorku Bloomberg powiedział, że może upłynąć kilka dni zanim sieć transportu publicznego w Nowym Jorku, największa w USA, wznowi pracę. We wtorek ma zostać częściowo przywrócona komunikacja autobusowa, ale tylko na niektórych liniach.

Metro nowojorskiej wciąż nie kursuje. Według Bloomberga, żywioł wyrządził największe zniszczenia w 108-letniej historii tej podziemnej kolei. W środę ma wznowić pracę, nieczynna od 2 dni, nowojorska giełda.

Dwa międzynarodowe lotniska nowojorskie - im. Johna Kennedy'ego i Newark - zostaną częściowo otwarte w środę o godz. 7 rano czasu lokalnego. Trzecie lotnisko - LaGuardia pozostanie na razie zamknięte - poinformowały władze.

Nie wiadomo, które połączenia i jakich przewoźników zostaną przywrócone. Według agencji Associated Press, samoloty niektórych przewoźników zaczną lądować na lotnisku JFK w nocy z wtorku na środę, bez pasażerów, aby w środę rano zabrać oczekujących.

- To był dewastujący huragan, być może największy jakiego doświadczyliśmy - powiedział Bloomberg.

Gubernator stanu New Jersey Chris Christie powiedział na konferencji prasowej, że część wybrzeża stanu jest nadal pod woda a przebiegające w pobliżu wybrzeża linie kolejowe zostały zniszczone. Łańcuch wysepek ciągnących się wzdłuż wybrzeża jest wciąż niedostępny.

- Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek zobaczę coś takiego - powiedział Christie.

Bez prądu pozostaje wciąż ok. 8,2 mln gospodarstw domowych i firm na całym Wschodnim Wybrzeżu. Według firmy IHS Global Insight, Sandy mógł wyrządzić straty materialne w wysokości ok. 20 mld dolarów. Dalsze 10-30 mld zostało utraconych w rezultacie niedotrzymanych umów i wstrzymania działalności.

Prezydent Barack Obama zawiesił kampanię wyborczą podobnie jak jego republikański rywal Mitt Romney, mimo, że do dnia wyborów pozostał zaledwie tydzień. Obama ogłosił rejon Nowego Jorku terenem klęski żywiołowej, co umożliwi udzielenie mieszkańcom pomocy ze środków federalnych.

Obama ostrzegł odwiedzając siedzibę Czerwonego Krzyża w Nowym Jorku, że niebezpieczeństwo jeszcze nie minęło. - Wciąż istnieje niebezpieczeństwo powodzi i uszkodzeń linii energetycznych - powiedział prezydent.

Dowiedz się więcej na temat: Huragan Sandy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje