USA: Katastrofa zabytkowego samolotu. Zginął pilot

Zabytkowy samolot z czasów II wojny światowej spadł w piątek do rzeki Hudson w Nowym Jorku, w rejonie Manhattanu. Pilot prawdopodobnie zginął.

Jak poinformowała Federalna Administracja Lotnictwa (FAA)  samolot myśliwski P-47 Thunderbolt spadł do rzeki na wysokości 79 Ulicy na Manhattanie, na południe od mostu Jerzego Waszyngtona (George Washington Bridge) ok. godz. 19.30 czasu miejscowego.

Reklama

Na pokładzie maszyny był jedynie pilot, który prawdopodobnie poniósł śmierć, chociaż policja nie potwierdziła tego oficjalnie. Wcześniej informowano, że pilota zdołano uratować.

Był to jeden z trzech zabytkowych samolotów, które wystartowały z lotniska w Farmingdale, w stanie Nowy Jork. Brały one udział w pokazach lotniczych w rejonie pobliskiej Jones Beach zorganizowanych przez American Airpower Museum. Rzecznik muzeum Gary Lewi poinformował, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była awaria silnika. Maszyna spoczywa na dnie rzeki.

Samolot P-47 Thunderbolt był maszyną myśliwsko-bombową uzbrojoną w osiem karabinów maszynowych (po cztery na każdym skrzydle). Mógł też przenosić bomby i rakiety. Był to największy w historii lotnictwa tego typu samolot napędzany jednym silnikiem tłokowym. W pełni uzbrojony ważył prawie 8 ton.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje