USA: Kontrowersyjna egzekucja skazańca w Missouri

We wtorkowy wieczór w amerykańskim stanie Missouri doszło do egzekucji czarnoskórego więźnia Andre Cole’a. Jego sprawa wzbudziła w USA wiele kontrowersji. Mężczyznę skazała na śmierć ława przysięgłych, złożona wyłącznie z białych osób - informuje agencja AFP.

Na nic zdały się protesty i oskarżenia o rasizm. Gubernator Missouri odrzucił wniosek o ułaskawienie Cole’a, karę śmierci podtrzymał również Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych.

Reklama

42-letni mężczyzna został oskarżony o zabójstwo przyjaciela swojej byłej żony Anthony’ego Curtisa. Do zdarzenia doszło w 1998 roku. Cole zadał także wiele ciosów nożem swojej byłej żonie, ponieważ ta pozwała go, kiedy przestał płacić alimenty. Mimo licznych ran kobieta przeżyła.

Kontrowersje wzbudził skład ławy przysięgłych, orzekającej o winie mężczyzny. Składał się z dwunastu białych osób, a kandydatury trzech czarnoskórych zostały odrzucone.

Cole czekał w celi na śmierć przez 14 lat. Wyrok wykonano we wtorek wieczorem o godzinie 22:24 lokalnego czasu w więzieniu Bonne Terre w Missouri.

Do ostatniej chwili prawnicy Cole’a, wraz z obrońcami praw człowieka, aktywistami i przywódcami religijnymi apelowali o ponowne rozpatrzenie jego sprawy i złagodzenie kary.

To już 12. wykonana w tym roku w USA kara śmierci i trzecia w Missouri. To drugi, po Teksasie, stan w Ameryce, gdzie najczęściej dochodzi do egzekucji skazanych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje