USA odpowiedzą na atak chemiczny w Syrii

Stany Zjednoczone odpowiedzą na śmiercionośny atak chemiczny w Syrii "niezależnie od tego, czy Rada Bezpieczeństwa zdecyduje się działać czy też nie" - oświadczyła w poniedziałek ambasador USA przy ONZ Nikki Haley.

"Przyszedł moment, gdy świat musi zobaczyć, że sprawiedliwości stało się zadość" - wskazała Haley w swym wystąpieniu podczas zorganizowanej w poniedziałek w trybie pilnym sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. ataku chemicznego w Syrii.

Reklama

"Historia zapamięta ten moment jako taki, gdy Rada Bezpieczeństwa albo wypełniła swą powinność, albo też zademonstrowała nieudolność i porażkę w wywiązywaniu się z obowiązku ochrony ludności cywilnej w Syrii" - dodała.

Stany Zjednoczone nie pozostaną bezczynne - zapewniła.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje