USA: Potężne tornado nad Oklahoma City

Co najmniej 91 osób, w tym 20 dzieci, zginęło, gdy w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego potężne tornado przeszło nad przedmieściami Oklahoma City w USA - poinformowała przedstawicielka służb medycznych z tego miasta. Bilans ofiar może wzrosnąć.



Reklama

Prezydent Barack Obama ogłosił stan klęski żywiołowej w Oklahomie i nakazał wykorzystać pomoc federalną do uzupełnienia państwowych i lokalnych wysiłków na rzecz odbudowy - poinformował Biały Dom. Pomoc ta może obejmować m.in. dotacje na tymczasowe mieszkania lub na remonty domów.

Tornado uderzyło ok. godz. 16 (22 czasu polskiego) w 55-tysięczną miejscowość Moore na południowych przedmieściach Oklahoma City. Towarzyszyły mu wiatry wiejące z prędkością nawet 230 km na godz.; lej tornada był szeroki na ok. 1,6 km. Wichura zostawiła po sobie pas zniszczeń szeroki na 3 km.

Ratownicy wciąż przeszukują gruzy, m.in. szkoły podstawowej Plaza Towers, całkowicie zniszczonej po przejściu trąby powietrznej. Spod gruzów uratowano kilkoro uczniów. Zniszczona została także szkoła Briarwood.

Większość dzieci, które zginęły, miała poniżej 12 lat - powiedziała przedstawicielka służb medycznych Amy Elliott.

Tragedia w Plaza Towers

Wichura spowodowała ogromne szkody, w niezwykle szybkim tempie dewastując całe dzielnice i niszcząc setki budynków, w tym szkołę podstawową Plaza Towers, gdzie tornado zerwało dach i przewróciło ściany.

James Rushing, mieszkający naprzeciwko szkoły Plaza Towers, usłyszał informację o nadchodzącej trąbie powietrznej i natychmiast pobiegł do budynku, by ratować 5-letniego syna Aidena. - Dwie minuty po tym jak dotarłem na miejsce szkoła zaczęła rozpadać się na kawałki - relacjonował.

Według CNN w chwili nadejścia tornada w szkole przebywało ok. 75 dzieci. Wiele ocalałych dzieci udało się wydostać spod gruzów; obecnie trwają poszukiwania około 20.

Wśród 91 zabitych osób jest co najmniej 20 dzieci - podał stanowy urząd medycyny sądowej, zastrzegając, że liczba zabitych może jeszcze wzrosnąć. W pobliskich szpitalach po przejściu tornada znalazło się ponad 120 osób, w tym ok. 70 dzieci.

Policja ostrzega mieszkańców, by uważali na przewrócone słupy energetyczne i pozrywane przewody gazowe.

Koncerny energetyczne oceniają, że po przejściu tornada bez prądu zostało blisko 40 tys. osób. 

Dzielnica zamieniła się w "strefę wojny"

- Byliśmy w piwnicy. Tornado wyważyło drzwi, zaczęło w nas uderzać szkło i gruz, myśleliśmy, że zginęliśmy - powiedział jeden z ocalałych Ricky Stover, przeszukując ruiny swojego domu.

Cyndi Christopher jechała odebrać syna z przedszkola, gdy usłyszała ostrzeżenie o nadchodzącej trąbie powietrznej. Gdy wraz z synem dotarła do domu, musieli uciekać, gdyż tornado zmierzało w ich kierunku. - Jechałam najszybciej jak mogłam i wyprzedziłam wichurę - powiedziała.

Lokalna telewizja, która filmowała ze śmigłowca obrazy zniszczeń, pokazała kompletnie zdewastowane domy, stosy samochodów, zburzone ściany. Mieszkaniec Moore Joe Jolly powiedział radiu publicznemu NPR, że jego dzielnica zamieniła się w prawdziwą "strefę wojny".

Tornado zapowiedziane przez synoptyków

Przejście tornada w poniedziałek było zapowiadane przez synoptyków. W niedzielę kilkanaście tornad przeszło nad amerykańskim Środkowym Zachodem, zabijając dwie osoby i powodując obrażenia u ponad 20. Najbardziej dotknięte zostały stany Oklahoma, Kansas, Iowa i Illinois.

Choć tornada często uderzają w równiny w Oklahomie, to rzadko nawiedzają one obszary zamieszkałe - pisze agencja AFP.

3 maja 1999 roku przez Moore przeszło inne tornado; jak ustalono, towarzyszące mu wiatry wiały z największą prędkością kiedykolwiek zmierzoną przy powierzchni Ziemi. 

YouTube: Filmy rejestrujące tornado w Oklahomie

Dowiedz się więcej na temat: USA | tornado | oklahoma

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy