USA: Samochód wpadł do jeziora. Dwoje dzieci nie żyje

Do tragicznego wypadku doszło w amerykańskim stanie Minnesota, w St. Louis Park na przedmieściach Minneapolis. Dwoje z pięciorga dzieci wydobytych z auta, które wpadło do lodowato zimnego jeziora, nie żyje.

Prowadząca samochód kobieta - matka dwójki dzieci i prawna opiekunka trójki pozostałych - z niewyjaśnionych dotąd przyczyn straciła panowanie nad pojazdem, który wypadł z trasy i stoczył się do jeziora oddalonego od drogi o około 45 metrów. Auto przez 45 minut zanurzone było w głębokiej na 3 metry wodzie.

Reklama

Zanim na miejsce wypadku przybyły służby ratunkowe, pomoc dzieciom bezskutecznie próbowali nieść inni kierowcy. Kobieta, która prowadziła auto, wydostała się z jeziora o własnych siłach. Obecnie policja ustala, czy przyczyną wypadku nie była nadmierna prędkość. Wiadomo, że nawierzchnia drogi tego ranka była mokra od osiadającej mgły, ale nie była oblodzona.

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | Minnesota

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje