USA: Silna eksplozja gazu w elektrowni. Są ofiary

Co najmniej 2 osoby zginęły i ponad 100 zostało rannych w wyniku eksplozji, która nastąpiła w niedzielę o godz. 11.30 rano czasu lokalnego (17 czasu polskiego) w Middletown w stanie Connecticut. Cztery osoby są w stanie krytycznym.

Rzecznik miejscowego szpitala powiedział agencji AFP, że w wyniku silnego wybuchu mogło zginąć nawet 50 osób.

Reklama

Dodał, że na miejsce wysłano wiele ekip ratunkowych. Rannych może być od 100 do 250 osób.

Według świadków wiele osób może znajdować się pod gruzami.

Do eksplozji w elektrowni o mocy 620 megawatów wykorzystującej gaz jako paliwo doszło około godz. 11.30 czasu miejscowego (17.30 czasu polskiego).

Według niepotwierdzonych jeszcze doniesień, wybuchł nieszczelny przewód gazowy w czasie przeprowadzania testu. Elektrownia, o mocy 620 megawatów, produkowała prąd wykorzystując energię ze spalania gazu ziemnego.

Świadkowie, których relacje zamieścił na swej stronie internetowej miejscowy dziennik "Hartford Courant", opowiadają, że na miejscu wypadku "wszędzie są zwłoki". Wiele ofiar wydaje się przysypanych ruinami budynku. Wysłano ekipy poszukiwawcze.

W momencie eksplozji w elektrowni znajdowało się około 300 osób - relacjonuje lokalna telewizja WTHN. Nastąpiła ona w części będącej dopiero w budowie. Wybuch spowodował pożar, który wkrótce ugaszono.

Eksplozja była tak silna, że uszkodzone zostały nawet domy znajdujące się w pobliżu elektrowni. Okoliczni mieszkańcy mieli wrażenie, że doszło do trzęsienia ziemi.

Na miejsce katastrofy skierowano ekipy ratownicze z psami. Helikoptery przewożą rannych do okolicznych szpitali.

Zobacz film:

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: elektrownie | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje