USA: Śmierć alpinisty na Mount Hood. Inni utknęli na szczycie

Zmarł alpinista, który we wtorek spadł z ponad 300 metrów ze szczytu Mount Hood w amerykańskim stanie Oregon. 15 innych jest uwięzionych na zboczach góry w skrajnie trudnych warunkach - poinformowały lokalne władze. Trwa akcja ratunkowa.

Alpinista, raniony w wyniku upadku, został ewakuowany śmigłowcem z ośnieżonego Mount Hood, największego szczytu stanu Oregon, mierzącego 3.353 metrów wysokości.  

Reklama

Przetransportowano go do Centrum Medycznego Legacy Emanuel w Portland, gdzie lekarze stwierdzili zgon. Nie ujawniono tożsamości mężczyzny.  

Grupa alpinistów znajdowała się w rejonie nazywanym Hogsback, w pobliżu szczytu góry znajdującej się w odległości około 97 kilometrów na wschód od Portland.  

Utknęli tam z powodu osuwających się skał i odłamków lodu. Lokalne władze informują, że jeden alpinista jest ranny.  

Mount Hood przyciąga ponad 10 tys. amatorów wspinaczki rocznie. Słabo związane z podłożem skały są częstym zjawiskiem o tej porze roku. Dodatkowo w tym tygodniu w stanie Oregon była słoneczna pogoda, która spowodowała topnienie śniegu, co znacznie pogorszyło warunki wspinaczki.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje