USA: Szczątki polskich oficerów wracają do kraju

70 lat po śmierci pułkownika lgnacego Matuszewskiego i 65 lat po śmierci majora Henryka Floyar-Rajchmana wypełniony zostanie ich testament, wyrażający wolę powrotu do wolnej Polski. W Nowym Jorku dokonano ekshumacji szczątków obu oficerów, którzy w grudniu zostaną pochowani na warszawskich Powązkach.

Ignacy Matuszewski był politykiem, publicystą, dyplomatą i oficerem. Uważany jest za twórcę polskiego wywiadu wojskowego. To on po wybuchu drugiej wojny światowej, wraz z majorem Floyar-Rajchmanem, przeprowadził operację ewakuacji 75 ton złota Banku Polskiego na Zachód. Majątek ten pomógł w tworzeniu polskiej armii i działalności polskiego rządu generała Sikorskiego. 

Obaj zmarli na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Ich szczątki zostały wydobyte z grobu na cmentarzu Calvary, przykryte mundurami na wzór z 1939 roku i złożone do trumien. 

"Trumny zostały przykryte flagami narodowymi. Przez dwa dni będą uroczystości pożegnania ich tu w Stanach Zjednoczonych, we wtorek zostaną przewiezieni do Polski" - mówi dyrektor Wojskowego Instytutu Historycznego Sławomir Cenckiewicz, który jest inicjatorem sprowadzenia do kraju szczątków Matuszewskiego i Rajchmana. 

Uroczystości złożenia szczątków obu oficerów w kwaterze żołnierzy z 1920 roku na Powązkach zaplanowano na 10 grudnia. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje