USA: Trump krytykuje Niemcy i Unię Europejską

Prezydent Donald Trump ponownie zarzucił w czwartek Niemcom, że za mało wydają na obronność. Skrytykował też Unię Europejską, twierdząc, że utrzymuje ona niekorzystne dla USA ograniczenia handlowe.

"Niemcy kupują rosyjski gaz za miliardy dolarów, ale nie wydają dość na swe siły zbrojne" - powiedział przy okazji spotkania z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Reklama

Trump oświadczył, że Niemcy o wiele bardziej korzystają na NATO niż wnoszą wkład do Sojuszu. Jak pisze agencja dpa, odniósł się w ten sposób do celu NATO, jakim jest przeznaczanie przez wszystkie państwa członkowskie 2 proc. PKB na obronność. Niemcy mają w przyszłym roku osiągnąć 1,3 proc.

Dpa odnotowuje, że Stoltenberg podzielił zdanie Trumpa. "Musimy zrobić więcej" - powiedział.

W związku z postanowieniami szczytu UE w Sofii Trump ostro skrytykował unijną politykę handlową. "Unia Europejska jest dla nas okropna, jeśli chodzi o handel" - powiedział. Stwierdził, że UE utrzymuje "masywne ograniczenia handlowe" - relacjonuje dpa. "Naszym rolnikom nie wolno dostarczać tam swoich produktów. Ale UE, w tym przypadku Niemcy, zasypuje nasz kraj samochodami Mercedes i BMW. Tak dalej nie będzie" - oświadczył.

Według Trumpa handel USA-UE stał się "ulicą jednokierunkową".

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zapowiedział w Sofii, że KE w piątek przyjmie propozycje regulacji prawnej tzw. statusu blokującego, dzięki któremu unijne firmy nie będą zobligowane do dostosowywania się do reżimu sankcyjnego USA dotyczącego Iranu. "Musimy zrozumieć, że efekty sankcji USA będą odczuwalne, dlatego obowiązkiem UE jest ochrona europejskich przedsiębiorstw" - oświadczył szef KE.

Tzw. status blokujący to przygotowane w 1996 r. rozwiązanie stworzone w związku z restrykcjami gospodarczymi USA wobec Kuby. Przewiduje ono, że unijne firmy nie powinny brać pod uwagę decyzji wydanych przez inne jurysdykcje. UE nigdy dotąd nie skorzystała z tego narzędzia.

"Zdecydowaliśmy wczoraj wieczorem o uruchomieniu procesu dotyczącego statusu blokującego. Mogę jedynie odnieść się do tego, co robiliśmy w 1996 r. w kontekście relacji USA i Kuby; teraz musimy robić dokładnie to samo, by bronić europejskich firm, tego, co głównie małe i średnie firmy zainwestowały w Iranie" - mówił szef Komisji.

UE oferuje też Waszyngtonowi współpracę energetyczną w zamian za wyłączenie "28" z ceł na stal i aluminium.

"Osiągnęliśmy jednomyślne podejście, które wzmocni Komisję Europejską w toczących się negocjacjach z USA. UE jest nawet gotowa rozmawiać o liberalizacji handlu z naszymi amerykańskimi przyjaciółmi, ale tylko jeśli USA przyznają (Unii) nieograniczony wyjątek w sprawie taryf celnych dotyczących stali i aluminium" - powiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk na czwartkowej konferencji prasowej w stolicy Bułgarii.

Po protestach UE i europejskich stolic Waszyngton tymczasowo wyłączył Wspólnotę z wprowadzonych w ostatnich tygodniach dodatkowych taryf na stal i aluminium do 1 maja, a następnie do 1 czerwca.

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker w czwartek zaproponował USA liberalizację określonych obszarów współpracy, w tym zwiększenie współpracy w obszarze energetyki, jeśli Waszyngton na stałe wyłączy UE z dodatkowych ceł.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy