USA użyje wobec Rosji technologii "kolorowych rewolucji"?

Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej przestrzega przed amerykańskim przeciwdziałaniem rosyjskiej polityce.

"Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że Stany Zjednoczone zastosuje wobec Rosji technologię ‘kolorowych rewolucji’" - ostrzegła Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej po przeanalizowaniu nowej strategii bezpieczeństwa narodowego USA.

Reklama

Wyniki tej analizy Rada Bezpieczeństwa FR opublikowała na swojej stronie internetowej. Według tej struktury, będącej organem doradczym prezydenta Władimira Putina, przyjęta w ubiegłym miesiącu nowa strategia bezpieczeństwa narodowego USA, w odró żnieniu od swojej poprzedniej redakcji z 2010 roku, ma wyraźnie "antyrosyjskie ukierunkowanie" i "kształtuje negatywny obraz Rosji".

"Do usuwania nieodpowiadających USA rządów coraz szerzej używane są udoskonalone technologie ‘kolorowych rewolucji’. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostaną one zastosowane w stosunku do Rosji" - oświadczyła Rada Bezpieczeństwa FR.

W amerykańskim dokumencie dostrzegła ona również inne potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Rosji.

"Podkreśla się w nim konieczność powstrzymywania ‘agresji ze strony Rosji’, przede wszystkim w stosunku do Ukrainy. Wskazuje się, że USA będą zachowywać czujność w kwestii strategicznych możliwości Rosji, a także pomagać sojusznikom i partnerom w przeciwdziałaniu rosyjskiej polityce" - wskazała.

W opinii Rady Bezpieczeństwa FR "szczególny akcent położono na współdziałaniu USA z europejskimi sojusznikami w celu politycznego i gospodarczego izolowania Rosji ‘za jej ingerencję w sprawy Ukrainy’".

"W długofalowej perspektywie USA we współpracy ze swoimi sojusznikami będą kroczyć kursem politycznego i gospodarczego izolowania Rosji, w tym przez ograniczanie jej możliwości eksportu surowców energetycznych, wypieranie ze wszystkich rynków (rosyjskiego) sprzętu wojskowego i utrudnianie produkowania w Rosji zaawansowanych technologicznie wyrobów" - skonstatowała.

Zdaniem Rady Bezpieczeństwa FR "wiele uwagi USA i ich sojusznicy poświęcą kształtowaniu antyrosyjskiego kursu politycznego państw, z którymi Rosję łączą partnerskie relacje, a także ograniczaniu rosyjskich wpływów na obszarze poradzieckim".

"Kontynuowana będzie polityka zmierzająca do podtrzymania globalnej dominacji USA, zwiększania możliwości bojowych NATO, a także do rozbudowy obecności USA w regionie Azji i Oceanu Spokojnego. Siła militarna będzie nadal traktowana jako podstawowy środek obrony bezpieczeństwa narodowego i interesów USA" - oznajmiła.

Cytowany w piątek przez agencję TASS rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że "wszystkie zagrożenia dla bezpieczeństwa Rosji zostaną wzięte pod uwagę", a "w razie konieczności wprowadzone zostaną zmiany w jej fundamentalnych dokumentach".

Kreml od dawna dostrzega w "kolorowych rewolucjach", przede wszystkim w krajach byłego ZSRR, dążenie Zachodu do ingerowania w sprawy państw uznawanych przez Moskwę za wyłączną strefę rosyjskich wpływów. Putin na każdym kroku podkreśla, że "kolorowe rewolucje" w innych krajach stanowią ostrzeżenie dla Rosji i że trzeba czynić wszystko, by nie dotarły one do niej.

W czwartek Putin zarzucił zachodnim służbom specjalnym wykorzystywanie rosyjskich organizacji pozarządowych do dyskredytowania władz i destabilizowania sytuacji w Rosji. Według prezydenta zachodnie służby specjalne planują już akcje na okres zbliżających się kampanii wyborczych 2016-2018. W 2016 roku w FR powinny się odbyć wybory parlamentarne, a w 2018 - prezydenckie.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Dowiedz się więcej na temat: USA | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy