USA: W Kalifornii urodziły się ośmioraczki

Wtorek, 27 stycznia 2009 (05:53)

Ośmioraczki - sześciu chłopców i dwie dziewczynki - urodziły się w poniedziałek w południowej Kalifornii, stanie na zachodnim wybrzeżu USA - poinformowała amerykańska służba zdrowia.

Według agencji AP jest to drugi na świecie przypadek zdrowego porodu żywych ośmioraczków.

Lekarka asystująca przy porodzie, dr Karen Maples zapewniła, że kondycja noworodków jest stabilna i mają się całkiem dobrze.

Reklama

Szpital w Bellflower nie udzielił jednak żadnych informacji na temat matki ośmioraczków.

Poród przez cesarskie cięcie trwał zaledwie pięć minut, ale odbierało go 18 lekarzy. - Była to praca zespołowa - powiedział lokalnej stacji telewizyjnej inny lekarz.

Dr Maples odmówiła bezpośrednich deklaracji na temat tego, czy wszystkie dzieci mają szanse przeżyć; podkreśliła, że "najbliższe 72 godziny będą decydujące".

W 1998 roku w Houston w Teksasie, na południu Stanów Zjednoczonych, urodziły się po raz pierwszy żywe ośmioraczki, ale w tydzień później jeden z noworodków zmarł. Pozostała siódemka wyrosła na zdrowe i silne dzieci.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:ośmioraczki | USA