USA: Żołnierz-zabójca skazany na dożywocie

Oskarżony o zabójstwo 16 afgańskich cywilów amerykański żołnierz Robert Bales został skazany dziś na karę dożywotniego więzienia bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie - poinformowały agencje.

Proces Balesa odbywał się przed trybunałem wojskowym w jego macierzystej bazie Lewis-McChord koło Seattle w stanie Waszyngton. W ramach ugody z prokuraturą oskarżony przyznał się do dokonania zabójstwa z premedytacją, co uchroniło go przed karą śmierci.

"To, co uczyniłem, było aktem tchórzostwa"

Reklama

Prokuratorzy wojskowi żądali kary głównej dla sierżanta Balesa, argumentując, że popełnił "haniebne i nikczemne zbrodnie". Po ugodzie oskarżenie zażądało, by Balesa pozbawiono możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie; prokurator Jay Morse pokazał w trakcie procesu nagranie kamer systemu bezpieczeństwa z bazy w Afganistanie ukazujące Balesa wracającego po dokonaniu masakry "spokojnym, pewnym krokiem człowieka, który wypełnił swą misję" - jak powiedział Morse.

W czwartek Bales przeprosił przed sądem za swój czyn, który nazwał "aktem tchórzostwa". - Przepraszanie nie jest tutaj wystarczające, ale przepraszam. To, co uczyniłem, było aktem tchórzostwa - powiedział 40-letni sierżant.

Adwokat oskarżonego John Henry Brown argumentował w trakcie procesu, że u Balesa zdiagnozowano zespół stresu pourazowego oraz urazowe uszkodzenie mózgu, jednak obrona nie była w stanie przedstawić stosownych ekspertyz medycznych.

W procesie zeznawało wiele osób, które przeżyły metodyczny atak Balesa oraz rodziny zabitych. - Jeśli ktoś straci tylko jedno dziecko, to możecie sobie wyobrazić, jak zrujnowane jest jego życie - powiedział przed sądem Hadżi Mohammad Wazir, który stracił w tej masakrze jedenaścioro bliskich, a wśród nich matkę, żonę oraz siedmioro dzieci.

USA musiały zawiesić operacje bojowe

W marcu 2012 roku Bales bez zezwolenia opuścił swe miejsce stacjonowania w prowincji Kandahar na południu Afganistanu, a następnie dokonał masakry afgańskich cywilów, zabijając z broni palnej w dwóch wioskach 16 osób, w większości kobiety i dzieci. Zbrodni tej dokonał w domostwach ofiar, ciała niektórych z nich podpalił dla zatarcia śladów.

Morderstwo wywołało w Afganistanie tak gwałtowne antyamerykańskie protesty, że USA musiały zawiesić operacje bojowe. Amerykańscy śledczy mogli pojawić się na miejscu zbrodni dopiero po trzech tygodniach. To największa zbrodnia tego rodzaju popełniona przez żołnierza amerykańskiego w czasie wojny w Afganistanie.

Bales to weteran czterech misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie. Przed sądem zeznał, że po walkach w Iraku nie był w stanie kontrolować ataków gniewu i wrócić do normalnego życia; zaczął nadużywać alkoholu i rozpoczął nawet psychoterapię, ale zrezygnował z niej, ponieważ miał wrażenie, że nie przynosi rezultatów. Jego napady wściekłości pogorszyły się, gdy trafił do Afganistanu.  

PAP/IAR
Dowiedz się więcej na temat: USA | żołnierze | zabójca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje