​W. Brytania: Clegg przeciwny dalszym ograniczeniom imigracji

Wicepremier Nick Clegg zapowiedział, że zablokuje wprowadzanie dalszych ograniczeń praw obywateli UE do emigracji do W. Brytanii. Rząd ogłosił już niedawno, że zredukowany zostanie dostęp imigrantów do świadczeń; zdaniem Clegga to wystarczy.

W artykule w tygodniku "Sunday Times", lider liberalnych demokratów stwierdził, że przeciwny jest sugerowanym ostatnio przez MSW planom zmniejszenia migracji z UE do 75 tys. netto rocznie, argumentując, że miałoby to negatywny wpływ na publiczną służbę zdrowia i londyńskie City.

Taki limit nazwał "arbitralnym", "niecelowym", "odwracającym uwagę od innych spraw". Według niego to krok w stronę wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Reklama

"Zawieszenie znaku zakazu wjazdu na białych skałach w porcie Dover byłoby posunięciem społecznie popularnym, ale koszt dla gospodarki byłby bardzo wysoki" - napisał Clegg na łamach "ST".

Stosunek do migracji uznaje Clegg za ważną linię podziału w brytyjskim życiu politycznym; uważa ponadto, że ograniczenie imigrantom dostępu do świadczeń socjalnych, w wystarczającym stopniu chronić będzie Wielką Brytanię przed zalewem przybyszów z Europy Wschodniej.

Ostatnio w Brukseli premier Cameron mówił o potrzebie ograniczenia jednej z czterech podstawowych wolności UE - swobody przemieszczania się ludzi, wskazując, że w swym zamyśle nie miała torować drogi do masowej migracji.

70 posłów w partii konserwatywnej domaga się wydłużenia na dalsze pięć lat okresu zamknięcia brytyjskiego rynku pracy dla Bułgarów i Rumunów, nawet, jeśli jest to niezgodne z unijnym prawem i skonfliktowałoby Londyn z Komisją Europejską. Obywatele tych krajów z dniem 1 stycznia będą mogli bez ograniczeń podejmować pracę w Wielkiej Brytanii.

Liberałowie poparli ogłoszone ostatnio przez Davida Camerona ograniczenia w dostępie nowo przybyłych imigrantów do świadczeń. Nowe przepisy przewidują m. in. możliwość deportacji bezdomnych bez prawa powrotu w okresie 12. miesięcy, ograniczenie możliwości ubiegania się o zapomogę dla bezrobotnych i inne świadczenia. Opozycyjna Partia Pracy uznaje te posunięcia za spóźnione.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Clegg | Wielka Brytania | Polacy na Wyspach

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje