W.Brytania: Partia Pracy z dystansem o antyimigracyjnej retoryce Chuki Umunny

Czołowi politycy opozycyjnej Partii Pracy zdystansowali się od wypowiedzi jej rzecznika ds. biznesu Chuki Umunny, który stwierdził, że unijna zasada swobodnego przepływu siły roboczej w ramach UE jest nadużywana.

Umunna powiedział BBC, że w przyszłości zasada powinna dotyczyć osób, które przyjeżdżają z konkretną ofertą pracy i że twórcy europejskiej integracji proponując ją nie mieli na myśli masowej migracji, prowadzącej w efekcie jego zdaniem do pogorszenia materialnego położenia niewykwalifikowanej siły roboczej w krajach przyjmujących imigrantów.

Reklama

Od uwag tych odciął się laburzystowski członek komisji spraw zagranicznych Izby Gmin Mark Hendrick w wypowiedzi cytowanej przez portal Huffington Post nazywając je "zbytecznymi".

Od wypowiedzi Umunny zdystansowało się także otoczenie lidera Partii Pracy Eda Milibanda. Według anonimowej wypowiedzi cytowanej na portalu "Financial Timesa", Umunna "popełnił błąd".

Chuk Umunna - syn nigeryjskiego imigranta jest wschodzącą gwiazdą Partii Pracy. Uchodzi za polityka wyczulonego na społeczne nierówności. Dobrze wypada w mediach i posłem Izby Gmin jest dopiero od 2010 r. On sam odmówił ustosunkowania się do burzy, którą wywołał swą wypowiedzią. Jego biuro zaprzeczyło, jakoby wystąpił z nową polityką ws. migracji.

Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania | imigracja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje