W. Brytania rozważa rozszerzenie elektronicznej inwigilacji

Szefowa brytyjskiego MSW Theresa May ujawniła BBC, że nowa grupa robocza pod przewodnictwem premiera Davida Camerona rozważy, czy służby bezpieczeństwa nie potrzebują nowych uprawnień, by stawić czoło groźbie nasilającego się ekstremizmu.

Według May są "tysiące ludzi potencjalnie zagrożonych radykalizacją", a niektórzy mogą z czasem wejść na drogę ekstremizmu.

Reklama

Pytana, czy rząd będzie zabiegał o przyjęcie kontrowersyjnej ustawy ws. gromadzenia danych telekomunikacyjnych (Communications Data Bill), May odparła, że "organy wymiaru sprawiedliwości i służby wywiadowcze muszą mieć dostęp do tych danych, ponieważ jest to istotne w ich pracy".

Projektu tej ustawy nie ma w obecnym programie prac rządu, ale bierze się pod uwagę jego wprowadzenie w przeszłości.

Rozważany w minionych latach projekt ustawy nie tylko wydłużał wymóg przechowywania przez operatorów danych o mailach, SMS-ach, rozmowach telefonicznych i ruchu w internecie, ale także wprowadzał ten wymóg wobec portali społecznościowych i komunikatora internetowego Skype.

Wspólna komisja Izby Gmin i Izby Lordów w grudniu ub.r. uznała jednak, że w proponowanej wersji ustawa nie może być przyjęta. Projekt odrzucił też wicepremier Nick Clegg i jego partia Liberalnych Demokratów.

Grupa pod przewodnictwem Camerona przeanalizuje także inne sposoby zapobiegania ekstremizmowi. Mówi się w tym kontekście m.in. o zakazie dostępu radykalnych duchownych muzułmańskich do szkół, meczetów i innych miejsc publicznych, a także o rozszerzeniu praktyki delegalizowania radykalnych grup politycznych.

Choć niektóre z tych sugerowanych rozwiązań mogą zaniepokoić organizacje monitorujące przestrzeganie swobód obywatelskich, brytyjska opinia publiczna opowiada się za zaostrzeniem prawa w celu położenia kresu podżeganiu do terroryzmu.

Sondaż ośrodka Survation opublikowany w tygodniku "Mail on Sunday" pokazał, że 64 proc. ankietowanych sądzi, iż rząd musi sięgnąć po nowe środki zapobiegające radykalizacji ludzi podatnych na agitację. 63 proc. ankietowanych uważa, że należy przywrócić karę śmierci wobec skazanych za terroryzm.

May ujawniła, że w śledztwie dotyczącym środowego zabójstwa żołnierza Lee Rigby'ego w Woolwich uczestniczy 500 osób, w tym policyjni eksperci ds. terroryzmu.

Sprawcy brutalnego zabójstwa - 28-letni Michael Adebolajo i 22-letni Michael Adebowale, postrzeleni przez policję na miejscu zbrodni - przebywają w szpitalu. W związku z tą sprawą aresztowano w sobotę trzech mężczyzn w wieku 21, 24 lat i 28 lat. Wobec dwóch w trakcie aresztowania użyto paralizatora.

Z powodu rasistowskich i podżegających do nienawiści i przemocy wpisów, które pojawiają się na portalach społecznościowych po zabójstwie w Woolwich, kilka osób stanie przed sądem - donosi BBC, nie podając szczegółów.

Dowiedz się więcej na temat: David Cameron | Wielka Brytania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje