Ważny dowódca Al-Kaidy zginął w ataku dronów

Ważny dowódca Al-Kaidy w Jemenie Dżalal Belaidi i 11 innych bojowników islamskich zostało w czwartek zabitych w dwóch osobnych atakach amerykańskich dronów na południu tego kraju - poinformowały jemeńskie władze.

Belaidi, zany też jako Abu Hamza al-Zindżibari, został zaatakowany, gdy podróżował z dwoma ochroniarzami samochodem na drodze między miastem Zindżibar i Szakra w muhafazie (prowincji) Abjan na południu Jemenu. Belaidi był odpowiedzialny za sprawy wojskowe w dżihadystycznej Al-Kaidzie na Półwyspie Arabskim (AQAP) - poinformowała agencja AFP.

Reklama

Z kolei Reuters odnotowuje, że Belaidi mógł być nowym przywódcą Państwa Islamskiego (IS) w Jemenie. Według Reutera doszło do dwóch ataków dronów. W pierwszym zginęło sześciu mężczyzn, którzy podróżowali samochodem w mieście Rawda w prowincji Szabwa. Prowincja ta już wcześniej w tym roku była celem ataków dronów. Atak drugi nastąpił na wybrzeżu w prowincji Abjan. W samochodzie zginęło sześciu bojowników, w tym Belaidi.

AQAP powstała w styczniu 2009 roku wskutek połączenia dwóch filii Al-Kaidy - saudyjskiej i jemeńskiej; uważana jest za najbardziej bezwzględny odłam tej organizacji.

Dowiedz się więcej na temat: dron

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje