Węgierski rząd po zamachu w Londynie: Zatrzymać nielegalną imigrację

Rząd węgierski potępia zamach w Londynie, do którego doszło w sobotę wieczorem - oświadczył w niedzielę szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto, wzywając do całkowitego zatrzymania nielegalnej imigracji w Europie.

Szijjarto napisał w komunikacie, że rząd węgierski jak najsurowiej potępia zamach, współczuje osobom pogrążonym w żałobie i życzy jak najszybszego powrotu do zdrowia rannym.

Reklama

Ocenił, że przeprowadzenie zamachu przed przypadającym w niedzielę i poniedziałek świętem Zesłania Ducha Świętego świadczy o tym, iż terroryści "nie cofają przed żadną podłością". Według węgierskiego ministra "jest jasne, że chcą zmieść z powierzchni ziemi naszą chrześcijańską wiarę i kulturę".

Szijjarto zaznaczył, że po kolejnym zamachu "Europa wreszcie powinna powiedzieć, że nie chcemy żyć z terroryzmem". Jego zdaniem na to "straszne wyzwanie" jest tylko jedna odpowiedź: "całkowite zatrzymanie nielegalnej imigracji, która sprowadza do Europy poważne zagrożenie terrorystyczne, i ogłoszenie zerowej tolerancji wobec terroryzmu". "Każdą inną postawą wywołujemy własną zgubę" - ocenił.

Co najmniej sześć osób zginęło, a ok. 50 trafiło do szpitala w wyniku zamachu terrorystycznego w brytyjskiej stolicy. Zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge, a następnie zaatakowali za pomocą noży ludzi w pobliżu targu Borough Market. Wszyscy trzej napastnicy zostali zastrzeleni przez policję.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

Dowiedz się więcej na temat: Węgry | zamachy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje