Węgry: Koronacja kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej

Koronacji kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w bazylice św. Stefana w Budapeszcie dokonał w piątek podczas uroczystej mszy świętej prymas Węgier, kardynał Peter Erdoe, w obecności licznie zgromadzonych wiernych.

Korony dla Matki Bożej i Dzieciątka, poświęcone w środę w Częstochowie, zostały wykonane przez polskiego artystę Marka Ganewa. Do bazyliki wnieśli je ambasador Polski na Węgrzech Jerzy Snopek oraz węgierski wiceminister ds. zasobów ludzkich odpowiedzialny za kontakty z Kościołami i narodowościami Miklos Soltesz.

Reklama

W koronę dla Matki Bożej wpisane są herby Polski i Węgier, a także dwie postacie: św. Stefana, który powierzył naród węgierski Maryi, i św. Jana Pawła II.

W koronacji uczestniczyli przedstawiciele władz obu krajów, w tym szef parlamentu węgierskiego Laszlo Koever i marszałek Senatu Stanisław Karczewski, a także biskupi węgierscy i liczni przedstawiciele Polonii mieszkającej na Węgrzech oraz wierni z Polski i Węgier. Konferencję Episkopatu Polski reprezentował bp Wiesław Lechowicz.

Kardynał Erdoe zaznaczył, że kult Matki Bożej potrafi połączyć sąsiednie narody, a jej matczyna opieka do dziś pomaga przejść wszelkie historyczne trudności. "To ważne, byśmy mieli rzeczywisty, prawdziwy obraz swojej przeszłości, tożsamości naszego narodu i obecnych wartości" - zaznaczył.

W kulminacyjnym momencie mszy, po dokonaniu koronacji obrazu, zespół Regle z Poronina wykonał pieśń "Madonno, Czarna Madonno".

Marszałek Karczewski powiedział PAP, że była to "uroczystość ważna dla nas, Polaków. Polaków mieszkających tutaj na Węgrzech i również Węgrów. Przecież paulini na Jasną Górę przybyli z Węgier" - zaznaczył.

Inicjatorką i główną organizatorką koronacji była rzeczniczka narodowości polskiej w parlamencie Węgier Halina Csucs, której pod koniec mszy podziękował za jej wysiłki proboszcz bazyliki ksiądz Gyoergy Snell. "Spełniło się marzenie mojego życia - powiedziała PAP Csucs. - Jestem bardzo szczęśliwa".

Wśród Polaków obecnych na koronacji była grupa kilkudziesięciu chłopców z podwarszawskich Michałowic i Otrębus w komżach, którzy przebywają na Węgrzech na wyjeździe ministranckim. Mieli oni ze sobą polską flagę, którą powiewali po zakończeniu mszy.

W pobliżu ołtarza stała zaś grupa starszych kobiet z kółka różańcowego w Oerbottyan niedaleko Budapesztu, ubranych w stroje ludowe. Jak powiedziała PAP jedna z nich, przedstawicielki kółka były w grupie pielgrzymów, którzy w 2011 roku przywieźli kopię obrazu do Budapesztu.

Wśród wiernych znaleźli się też uczestnicy zakończonej w piątek rano pielgrzymki węgierskiej do Częstochowy i Krakowa. Jak powiedziała PAP pochodząca z Siedmiogrodu w Rumunii kobieta, która po godz. 5 rano wraz z innymi pielgrzymami powróciła pociągiem do Budapesztu, jest bardzo zmęczona i jeszcze tego samego dnia wyrusza do Rumunii, ale musiała przyjść do bazyliki. Jak zaznaczyła, pielgrzymka była dla niej wspaniałym przeżyciem duchowym. "Ta koronacja to jakby ukoronowanie naszej pielgrzymki" - podkreśliła.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje