Węgry: OBWE zaniepokojona brakiem niezależności mediów przed wyborami

Misja obserwacyjna OBWE wyraziła zaniepokojenie brakiem niezależności węgierskich mediów przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się na Węgrzech 6 kwietnia.

- Eksperci od mediów wyrazili poważne zaniepokojenie brakiem niezależności węgierskiej telewizji publicznej (Magyar Television), co może potencjalnie zaszkodzić pluralizmowi programów politycznych - wskazało w swym raporcie Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) - organ OBWE.

Reklama

- Główne komercyjne stacje telewizyjne są związane z rządzącą partią Fidesz lub mają charakter rozrywkowy, co ogranicza krytykę rządu na kanałach o wysokiej oglądalności - twierdzą eksperci. Poruszono też kwestię braku niezależności Państwowego Zarządu Mediów (NMHH) oraz węgierskiej agencji prasowej. NMHH powstał z inicjatywy Fideszu, partii premiera Viktora Orbana. Zadaniem NMHH jest kontrola prywatnych stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych, gazet i portali internetowych. W rażących przypadkach "publikacji materiałów niezrównoważonych politycznie" gremium może wymierzać wysokie kary pieniężne.

OBWE wymienia także legislację dotyczącą zniesławienia, która przewiduje kary do trzech lat więzienia i "może potencjalnie osłabić dziennikarstwo śledcze i uciszyć krytykę".

ODIHR zwraca uwagę również na kwestie związane ze składem komisji wyborczych, który może być zbyt blisko powiązany z władzą, oraz na nieprzejrzysty podział na okręgi wyborcze.

Najnowsze sondaże przedwyborcze dają przewagę Fideszowi - 32 procent, sojusz partii lewicowych może liczyć na 23 procent głosów, a skrajnie prawicowy nacjonalistyczny Jobbik na 11 procent. Według analityków Fidesz po raz kolejny może uzyskać w parlamencie prawie dwie trzecie miejsc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje