Węgry: Złożono zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa ws. metra

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z budową czwartej linii metra w Budapeszcie złożył w czwartek w prokuraturze generalnej szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orana, Janos Lazar.

Lazar oznajmił w komunikacie, że złożył zawiadomienie jako członek rządu odpowiedzialny za koordynację spraw unijnych oraz wykorzystanie funduszy UE.

Reklama

Zawiadomienie ma związek z ustaleniami Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Węgierski sekretarz stanu Nandor Csepreghy poinformował w poniedziałek, że OLAF ujawnił szkody wysokości 167 mld forintów (543 mln euro) podczas budowy nowej linii budapeszteńskiego metra. Jak dodał, 76,6 mld ft (249 mln euro) z tej sumy zostało przekazanych w ramach unijnych funduszy rozwojowych i Komisja Europejska może zobowiązać Węgry do zwrotu tych środków.

W komunikacie Lazar podkreślił, że OLAF stwierdził, iż dopuszczono się wyjątkowo poważnych nieprawidłowości i wielokrotnie powstało podejrzenie naruszenia interesów finansowych UE, a także m.in. "oszustwa, uzyskiwania bezprawnej korzyści gospodarczej, uzgodnień ograniczających rywalizację w zamówieniach publicznych i procedurach koncesyjnych, przekupstwa, defraudacji, oszustw podatkowych".

Burmistrz Budapesztu Istvan Tarlos powiedział we wtorek, że OLAF w raporcie na ten temat umieścił około 80 spostrzeżeń i wszystkie z wyjątkiem jednego dotyczyły lat 2005-2009. W tym czasie burmistrzem Budapesztu był ówczesny członek rządzącego w koalicji z socjalistami Związku Wolnych Demokratów Gabor Demszky.

OLAF ujawnił w grudniu, że ma podejrzenia, iż podczas budowy czwartej linii metra doszło do "poważnych nieprawidłowości", i zalecił Komisji Europejskiej odzyskanie 228 mln euro funduszy unijnych.

OLAF wydał także Europejskiemu Bankowi Inwestycyjnemu "zalecenie" dotyczące 55 mln euro, co stanowi część różnych kredytów udzielonych przez bank na budowę czwartej linii metra. Zalecenia natury prawnej zostały wydane władzom Węgier i Wielkiej Brytanii, gdzie otwarto już dochodzenia - podał urząd.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje